-
Dongoconodon z ery mezozoicznej, którego szczątki odkryto w Chinach, potrafił regularnie wymieniać zęby w trakcie życia.
-
Ten ssak żył w środowisku wodnym, posiadał cechy przystosowujące do pływania, jak spłaszczony ogon i specyficzną budowę palców.
-
Analiza szczątków wykazała obecność kilku generacji wszystkich czterech typów zębów, co odróżnia go od współczesnych ssaków wymieniających uzębienie tylko raz.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Znalezisko tego ssaka, który został odkryty w formacji Jiufotang w prowincji Liaoning w Chinach, zmienia wiele z naszej wiedzy o ewolucji tej gromady zwierząt. Wiemy, że żyły równolegle z dinozaurami, aczkolwiek nie osiągnęły rozmiarów choćby porównywalnych z nimi. Największy mezozoiczny ssak, jakiego znamy to Repenomanus wielkości borsuka, właśnie z tego obszaru Azji. Zapewne plądrował gniazda i jaja dinozaurów, może polował na pisklęta.
Ssaki niewątpliwie nie dominowały w mezozoiku, ale i tak wytworzyły wiele ciekawych form i gatunków dostosowanych do życia w rozmaitych środowiskach. Także w wodnym, o czym świadczy znaleziony w Chinach Dongoconodon platycauda. To krewny repenomanusa, ale nie tak duży – mógł mieć 200 gramów wagi, tyle co nieduży szczur. Cechy anatomiczne tego zwierzęcia, w tym budowa palców z przyczepami błon pławnych czy spłaszczony ogon świadczą o przystosowaniu do pływania. Dongoconodon zapewne świetnie radził sobie w wodzie jak wydra, dziobak czy rzęsorek.
Chińskie znaleziska tego mezozoicznego ssaka sprzed 120 milionów lat wskazują również na jedną z najbardziej kompletnych struktur ucha środkowego u znanych ssaków kredowych. Obejmuje ona całe ucho środkowe i połączenia z żuchwą. Już to pokazuje, że ssaki ewoluowały w epoce kredy szybko i niezależnie od siebie. Zdobywały nowe umiejętności, środowiska do życia i cechy anatomiczne już wtedy, gdy dinozaury jeszcze istniały. Nie potrzebowały ich wymarcia do szybkiego przyspieszenia rozwoju.
Zęby ssaka z mezozoiku okazują się zdumiewające
Dongoconodon miał jednak cechę, która wyróżnia go spośród wszystkich mezozoicznych, ale także współczesnych ssaków. To cecha pokazująca, że w erze mezozoiku ssaki miały zdolności niespotykane dzisiaj. To zęby tego niedużego mieszkańca Chin.
Wykopaliska z Jiufotang wskazują na to, że ten ssak potrafił wymieniać baterię zębów nie tylko raz w życiu, jak wiele obecnych ssaków (zmieniają uzębienie mleczne na stałe), ale wielokrotnie. Mike Benton z Uniwersytetu w Bristolu opisuje, że w szczątkach tych zwierząt da się zidentyfikować trzy rodzaje kompletów zębów. „Nature Communications” konkluduje w opisie badań nad tymi szczątkami, że, otwiera się w nowym oknie „Obecność dwóch generacji zębów charakteryzuje współczesne ssaki i od dawna uważana jest za kluczową dla ewolucji innych cech ssaków, w tym precyzyjnego zgryzu i określonego wzrostu. Nasza wiedza na temat wzorca wymiany zębów u ssaków mezozoicznych jest jednak niepełna”. Ten ssak z Chin pokazuje, że miał kilka generacji wszystkich czterech typów zębów. Wymieniał je w trakcie swojego życia tak, jak robią to gady. W miejsce zużytych wyrastały nowe. Tomografia komputerowa wykazała, że zęby znajdują się w różnych stadiach wyrzynania i rozwoju, w tym zęby zapasowe pod innymi zębami zapasowymi. Takiego uzębienia nie ma żaden współczesny ssak.
To cecha, którą ssaki wytworzyły, ale z jakichś powodów porzuciły w trakcie ewolucji. Zapewne to efekt kompromisu ewolucyjnego między rozwojem szczęki, mechaniką zębów i kosztami ich wytwarzania. U większości ssaków istnieje mechanizm pozwalający wytworzyć pierwszą i drugą generację zębów, ale później proces ten jest wygaszany. Ewolucja zaprojektowała jedną wymianę i dwa komplety.



