Do zdarzenia doszło we wtorek (25 sierpnia), około godziny 17:40. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące topiącego się 4-latka w basenie w miejscowości Nowęcin (województwo pomorskie, w pobliżu Łeby). Dziecko z basenu wyciągnął rodzic i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.

„My podaliśmy tlen, badanie standardowa procedura. Udało się. Szczęśliwy finał” – opisuje Kluska. Podkreśla jednak, że kilka faktami dotyczącymi tej sprawy. Dyrektor SAR zaznacza, że wycie syreny alarmowej oznacza, że ktoś potrzebuje pomocy i liczą się sekundy. „Tym razem się udało” – dodaje.


Zobacz wideo

Jak ludzie reagują na ratowników? „Niektórzy naprawdę chcą pomóc”

„Oglądanie na filmie umierania tego dziecka jest PRZERAŻAJĄCE”

„Dziecko było bez opieki nad basenem, bo rodzice nie słuchają mądrych ludzi, tylko uważają, że w wodzie 80 cm nie można się utopić” – zaznacza Kluska. Podkreśla też, że 4-latek topił się na oczach kolegów.

177 drzew czeka wycinka w ramach budowy nowej linii tramwajowej na bydgoskim Szwederowie. Przy jednym z nich drogowcom zadrżała jednak ręka. A to za sprawą protestu małego Nikodema – pisze Andrzej Tyczyno na Wyborcza.pl

Dyrektor SAR wskazuje też, że choć widział w życiu wiele śmierci, to nagranie z monitoringu z tego zdarzenia bylo trudnym doświadczeniem. „(…) Oglądanie na filmie umierania tego dziecka jest PRZERAŻAJĄCE. To cud, że ten dzieciak żyje” – podkreśla Kluska.

Share.
Exit mobile version