„Atak na brytyjską infrastrukturę obronną i bezpieczeństwa jest nieunikniony, biorąc pod uwagę skalę naszego publicznego wsparcia dla Ukrainy” – podkreślił w rozmowie z gazetą anonimowy rozmówcą, którego „Daily Mail” określił mianem „wysoko postawionego źródła”.

Gazeta powiadomiła, że we wtorek wieczorem szefowie brytyjskich służb specjalnych mieli zostać postawieni w stan podwyższonej gotowości w związku z możliwością rosyjskiego ataku na Zjednoczone Królestwo, wymierzonego albo w samego Burnhama, albo w obiekty związane z obronnością.

Zobacz wideo Rosja planuje wielką mobilizację

Rosja miała spodziewać się mniejszego zaangażowania na rzecz Ukrainy

Według źródeł dziennika Kreml obrał na cel Wielką Brytanię po tym, gdy nie sprawdziły się pierwsze prognozy Rosjan po wyborze Burnhama na premiera. Moskwa miała spodziewać się z jego strony mniejszego zaangażowania na rzecz Ukrainy niż w przypadku poprzednika, Keira Starmera.

Artem stwierdza, że jest mu wszystko jedno, i zostaje. Alona daje córeczce latarkę i mówi, że idziemy oglądać gwiazdy. Wyskakujemy z wagonów w mrok. Zatrzymaliśmy się w lesie – podobno tak bezpieczniej niż na otwartym terenie – pisze z Dniepru Piotr Malinowski na Wyborczej.pl

„Nadzieje rosyjskiego prezydenta rozwiały jednak działania Burnhama z ostatnich tygodni, (…) w tym przekazanie Ukrainie planów pocisków oraz współpraca w zakresie sztucznej inteligencji, wykorzystywanej na polu walki” – podkreślił „Daily Mail”.

Doradca Kremla grozi Wielkiej Brytanii „działaniami półmilitarnymi”

Według innych źródeł również decyzja Moskwy, by nie obsadzić stanowiska rosyjskiego ambasadora w Londynie, jest traktowana jako sygnał, że „zbliża się coś dużego”, choć akcja ta ma być, w zamierzeniu Kremla, zaprojektowana tak, by nie wywołać reakcji militarnej NATO.

Wizyta Johna Ratcliffe’a w stolicy Rosji była niezapowiedziana i niezwykle ostentacyjna zarazem. I to właśnie powinno nas niepokoić – pisze Bartosz T. Wieliński na Wyborcza.pl

W poniedziałek Andriej Fiodorow, doradca Kremla i były wiceszef rosyjskiej dyplomacji, oznajmił w rozmowie ze stacją BBC, że Brytyjczycy powinni liczyć się z możliwością ataków hakerskich i „działań półmilitarnych”, np. przeciwko fabrykom dronów. Miałaby to być odpowiedź na poniedziałkową deklarację Londynu, że przekaże Kijowowi dane pozwalające na konstrukcję pocisków dalekiego zasięgu. Dopytywany przez BBC o znaczenie słowa „półmilitarne”, Fiodorow sprecyzował: – Na przykład, coś mogłoby wydarzyć się w zakładach czy fabrykach produkujących drony dla Ukrainy.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version