„Polska nie ma większego przyjaciela niż prezydent Donald Trump. Wielokrotnie podkreślał on swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski oraz jej niezachwianego zaangażowania w NATO, w tym solidarności i służby u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie. Ten dorobek jest honorowany i podziwiany przez wszystkich Amerykanów, a my wszyscy doceniamy wielkich przywódców Polski Karola Nawrockiego i Donalda Tuska” – napisał w mediach społecznościowych Tom Rose.
Tom Rose gasi pożar po słowach Donalda Trumpa ws. Afganistanu i NATO
„Nasza wspólna siła nadal opiera się na wzajemnym szacunku, który sprawia, że sojusz jest wielki i wyjątkowy – i ta zasada pozostanie w centrum uwagi! Możecie na to liczyć” – podsumował swój wpis ambasador Stanów Zjednoczonych w naszym kraju. Rose kolejny tweet, znacznie bardziej obszerny zamieścił później na swoim prywatnym profilu. Dyplomata podkreślił w nim, że prezydent USA i Amerykanie „nigdy nie zapomną lojalności i solidarności” od sojuszników, w Afganistanie czy Iraku.
„Polska się nie wahała. Polskie siły zbrojne walczyły u naszego boku, wykazując się niezwykłym profesjonalizmem, odwagą i prawdziwym poświęceniem. Nie było to symboliczne uczestnictwo – było ono znaczące, operacyjne, decydujące i odważne. Polska nie musi dzielić naszego ciężaru. Zdecydowała się to zrobić – Polska jest czymś więcej niż tylko lojalnym i godnym zaufania sojusznikiem” – brzmi fragment wpisu Rose’a.
Ambasador USA chwali też Mateusza Morawieckiego i Radosława Sikorskiego
Ambasador USA w Polsce kontynuował, że nasz kraj „jest czymś więcej niż tylko partnerem, który pomaga dzielić ciężary, ponosić nasze ryzyko i stać ramię w ramię z amerykańskimi mężczyznami i kobietami w mundurach”. Zdaniem Rose’a nasz kraj to robi „ponieważ jest rodziną”. Dyplomata oprócz prezydenta i premiera chwalił tutaj dodatkowo Mateusza Morawieckiego oraz „znakomitego ministra spraw zagranicznych” Radosława Sikorskiego.
„Wszyscy oni, w różnych momentach i rolach, przyczynili się do budowania relacji opartej na zaufaniu, odwadze i wspólnym poświęceniu. Polska zasłużyła sobie na szacunek, podziw i trwałą wdzięczność Ameryki – zasłużyła sobie na naszą miłość i nieustanne wsparcie” – podsumował Rose.













