Do potrącenia 15-latka doszło w ubiegły piątek (28 sierpnia) około godziny 21, na ul. Kościelnej w Zadrożu (pow. olkuski, woj. małopolskie). Nastolatek został znaleziony na poboczu drogi, nieprzytomny i poważnie ranny. W stanie krytycznym został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.
Policjanci ustalili, że kierowca, który potrącił 15-latka, uciekł z miejsca zdarzenia. W niedzielę rano policjanci zatrzymali podejrzanego 26-latka. Prokuratura przedstawiła mu zarzut spowodowania wypadku drogowego, którego następstwem były ciężkie obrażenia ciała oraz ucieczki z miejsca zdarzenia.
15-latek zmarł w szpitalu
We wtorek (1 września) rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomasz Waszczuk potwierdził w rozmowie z Gazeta.pl, że 15-latek zmarł. Oznacza to, że prokurator będzie musiał zmienić zarzut i opis czynu. Będzie on dotyczył nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Na ulicy leżała czapka. Proces kierowcy, który potrącił na pasach kobiety. Obie zabił. Siła uderzenia była tak duża, że jedno ciało leżało 10 metrów, a drugie 20 metrów od przejścia dla pieszych – opisuje Agnieszka Dobkiewicz na Wyborcza.pl
Jak podkreśla rzecznik prokuratury, nie zmieni się kwalifikacja prawna czynu. Zatrzymanemu 26-latkowi, za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia, grozi od 5 do 20 lat więzienia. Obecnie trwa posiedzenie sądu w sprawie tymczasowego aresztowania podejrzanego, nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie.
39-letni diler, który uciekał przez Zielonkę przed licznymi zastępami funkcjonariuszy, wymachiwał nożem i groził, że ich zabije, posiedzi przez miesiące w areszcie – pisze Magda Roszkowska na Wyborcza.pl
26-latek przekazał, że po krótkim czasie powrócił na miejsce wypadku
Jak informuje PAP, według prokuratury podejrzany przyznał się do spowodowania wypadku. Twierdził, że jechał prawidłowo, ale nie zauważył pieszego poruszającego się poboczem. W swoich wyjaśnieniach, dodał prok. Waszczuk, 26-latek przekazał, że po krótkim czasie powrócił na miejsce wypadku i powiadomił o nim służby, a następnie się oddalił. Miał też po wypadku spożywać alkohol.
Według funkcjonariuszy w ustaleniu osoby podejrzewanej i jej szybkim zatrzymaniu istotną rolę odegrały informacje przekazane przez mieszkańców po policyjnym apelu.












