-
Kryl jako zamiennik mięsa w PRL
-
Kryl antarktyczny jako ważny element łańcucha pokarmowego
-
Wielkie połowy i zmiany klimatu – co dzieje się z krylem obecnie?
Kryl jako zamiennik mięsa w PRL
W PRL istniały poważne niedobory żywności – szczególnie mięsa i tłuszczów. Aby je pokryć, władze szukały alternatywnych źródeł białka. W latach 70. XX w. ich wybór padł na niewielkiego skorupiaka żyjącego u wybrzeży Antarktydy. Kryl antarktyczny miał na dobre zagościć na talerzach Polaków.
W 1975 r. Morski Instytut Rybacki przygotował opracowanie dotyczące eksploatacji kryla, a na przełomie 1975 i 1976 r. zorganizowano ekspedycję mającą m.in. ocenić zasoby kryla i możliwości wykorzystania go w przemyśle spożywczym. Planowano pozyskiwać z niego czyste mięso, tworzyć z niego konserwy, preparaty białkowe czy mączki paszowe.
Mięso kryla antarktycznego rzeczywiście jest bogate w pełnowartościowe białko. Zawiera dziewięć aminokwasów egzogennych, które człowiek musi dostarczać wraz z pożywieniem. Ponadto jest bogate w cenne kwasy tłuszczowe omega-3 EPA i DHA, wspierające pracę układu nerwowego i odporność.
Jak skończyła się ta historia? Istniały plotki, że władze dodają mięso kryla do kiełbasy, jednak nie mają one pokrycia w rzeczywistości. W obliczu wysokich kosztów połowu kryla, problemów technologicznych związanych z jego przetwórstwem, a także obecnością fluoru pomysł jego szerszego połowu w celach spożywczych upadł.
Choć kryl nie zagościł na talerzach Polaków, to jednak zawsze stanowił ważny element łańcucha pokarmowego fauny Oceanu Południowego.
Kryl antarktyczny jako ważny element łańcucha pokarmowego
Kryl antarktyczny jest gatunkiem skorupiaka osiągającego wielkość do 65 mm. Waży zaledwie dwa gramy. Pomysł wykorzystania go jako źródła mięsa, wydaje się co najmniej dziwny. Zwierzęta te jednak żyją w ogromnych ławicach, które mogą zajmować nawet kilka kilometrów. Żyją od 2 do 10 lat, a samica może za jednym razem złożyć nawet 10 000 jaj.
Ławice krylów można znaleźć u wybrzeży Antarktydy. Żywią się algami i fitoplanktonem. Od ich występowania zależy istnienie wielu gatunków zwierząt. Są podstawą diety wielorybów, fok, pingwinów, ptaków morskich, ryb czy kałamarnic.
Wielkie połowy i zmiany klimatu – co dzieje się z krylem obecnie?
Choć dla ludzi kryl ostatecznie nie stał się źródłem mięsa, nadal jest on źródłem ważnych dla nas składników pokarmowych szczególnie kwasów tłuszczowych omega-3 i EPA. Jego tłuszcz stanowi ważny składnik suplementów diety. Z kolei pozostałości dodawane są do pasz zwierząt.
Zgodnie z informacjami podanymi przez stronę The fish site w 2026 r. połowy kryli zakończyły się już w sierpniu. Wyłowiono 620 tys. ton kryla, czyli limit ustalony przez Komisję ds. Ochrony Żywych Zasobów Morskich Antarktydy.
Rola kryla w łańcuchu pokarmowych fauny arktycznej, ale także żywieniu człowieka jest nieoceniona. Tym bardziej niepokojące okazują się informacje, które wskazują na zmiany zachodzące w życiu i występowaniu tego skorupiaka pod wpływem wzrostu temperatury oceanów.
Jak wynika z artykułu opublikowanego w czasopiśmie „Nature Reviews Earth & Environment”, od lat 70. obserwuje się mniejsze zagęszczenie ławic i rzadsze występowanie bardzo dużych populacji. Jednocześnie obserwuje się przesuwanie ławic kryla w kierunku południowym, co może być związane ze wzrostem temperatury wód oceanu i występowaniem lodu morskiego.













