Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) na początku września poinformowały o operacji „Kartagina”. Służby ujawniły wówczas „działalność organizacji przestępczej, której członkowie systematycznie czerpali nielegalne zyski z fałszywych call center”. 

Zobacz wideo Zełenski: trójstronne rozmowy Ukrainy, Rosji i USA mogą odbyć się jeszcze we wrześniu

Zdaniem NABU proceder stworzył w 2025 roku – wraz z pracownikami – zastępca dyrektora Departamentu współpracy międzynarodowej w Prokuraturze Generalnej prokurator Serhij Kropywa. Według służb członkowie organizacji otrzymywali łapówki od „biznesmenów”, którzy kierowali call center. W zamian prokuratorzy „nie utrudniali ich nielegalnej działalności”. Według Ośrodka Studiów Wschodnich protekcję Kropywie miał zapewniać prokurator generalny Rusłan Krawczenko, który 7 września złożył rezygnację.

Ukraiński prokurator ściga szefa biura antykorupcyjnego

Rusłan Krawczenko poinformował w poniedziałek (14 września), że podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy Semena Krywonosa. „Podejrzewam go o fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem” – napisał Krawczenko na Telegramie.

Według stanu na poniedziałkowy poranek szefowi NABU oficjalnie nie wręczono zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

„Atak na niezależne organy antykorupcyjne”

NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały w komunikacie zamieszczonym w komunikatorze Telegram, że działania Krawczenki „traktują (…) jako kontynuację systematycznego ataku na niezależne organy antykorupcyjne” w Ukrainie.

NABU podkreśliło, że aktywna faza tego ataku rozpoczęła się latem ubiegłego roku, kiedy trwały próby podporządkowania NABU i SAP Biuru Prokuratora Generalnego. Zaznaczyło, że żadna z tych antykorupcyjnych instytucji nie uczestniczy w walce politycznej. „Działamy wyłącznie w ramach prawa i jesteśmy gotowi bronić niezależności systemu antykorupcyjnego” – dodało.

Prokurator wyjechał z Ukrainy

Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko w nocy z niedzieli na poniedziałek wyjechał za granicę służbowym samochodem – podał portal Ukrainska Prawda, powołując się na źródła w organach ścigania. Wstępnie ustalono, że jako pretekst do opuszczenia kraju prokurator wykorzystał podróż służbową na Litwę.

„Obecnie przebywam w delegacji zagranicznej, w ramach której zaplanowano szereg spotkań, podczas których zamierzam poinformować międzynarodowych partnerów o rzeczywistym stanie rzeczy w systemie organów antykorupcyjnych, oznakach koncentracji przez nie niekontrolowanego wpływu oraz zagrożeniach, jakie taka praktyka stwarza dla suwerenności państwowej, praworządności i instytucji demokratycznych Ukrainy” – napisał Krawczenko w komunikatorze Telegram.

Zełenski apeluje o odwołanie Krawczenki

Zdaniem Ośrodka Studiów Wschodnich afera „podważa system władzy ukształtowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego” i osłabia jego pozycję. Polityk w poniedziałek zwrócił się do deputowanych o zagłosowanie za odwołaniem Rusłana Krawczenki z funkcji prokuratora generalnego.

„Ten prokurator generalny ma tylko jedną drogę: odejście ze stanowiska. Właśnie to mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazywa. Proszę deputowanych o pilne poparcie tego odwołania” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram po informacji, że Krawczenko podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semena Krywonosa. 

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version