Według informacji uzyskanych przez „Der Spiegel”, pociąg, którym podróżowali z Kijowa m.in. były brytyjski premier Boris Johnson i doradca kanclerza Niemiec ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Gunter Sautter, został ewakuowany przy polskiej granicy z powodu alarmu dronowego.
W pociągu obok doradcy kanclerza Niemiec i Johnsona byli też inni europejscy politycy i dyplomaci. Skład został ewakuowany w niedzielę rano przy granicy z Polską w związku z zagrożeniem dronowym – powiadomił „Spiegel”.
Tego samego ranka dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów -Warszawa 2 km od granicy z Polską. Do tego incydentu odniósł się współprzewodniczący Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych i były premier Szwecji Carl Bildt, który również znajdował się w pociągu z Sautterem i Johnsonem. „To nie był nasz pociąg, ale kolejny, znajdujący się kilka minut za nami przy przejściu granicznym” – napisał na portalu X Bildt.
Doradca kanclerza Niemiec przebywał w stolicy Ukrainy wraz z doradcami ds. bezpieczeństwa z Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch, którzy wzięli udział w konferencji bezpieczeństwa YES w sobotę.
Tusk: Najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji
W niedzielę, po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy. Przed godziną 10 Dowództwo przekazało, że zakończono operowanie myśliwców. Dodało, że nie odnotowano też naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Rzecznik prasowy DORSZ ppłk Jacek Goryszewski podkreślił jednak, że zagrożenie było „realne i bliskie”.
Jeden z rosyjskich dronów uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa przed granicą z Polską, inny w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Nie odnotowano naruszenia granicy RP – podało przed godz. 10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, po zakończeniu działań. PKP Intercity poinformowało, że wśród 206 pasażerów nie ma obywateli Polski.
– Od dzisiaj właściwie będziemy procedować w trybie wzmocnionym. Wiemy, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji. Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja nie będzie dotyczyła naszego terytorium – mówił przed posiedzeniem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Donald Tusk.
Źródło: PAP


