Radosław Sikorski w piątek (11 września) przemawiał na 22. dorocznym spotkaniu Jałtańskiej Strategii Europejskiej (YES 2026) w Kijowie. Według relacji korespondenta Europejskiej Prawdy szef MSZ stwierdził wówczas, że NATO powinno zintensyfikować ćwiczenia wojskowe w pobliżu obwodu królewieckiego.
– Proponuję, abyśmy przeprowadzali po naszej stronie tak agresywne ćwiczenia, żeby nie byli pewni [Rosja], co dokładnie zrobimy. I żeby w związku z tym musieli przerzucić część swoich sił z Ukrainy – powiedział wicepremier. Zaznaczył również, że nie jest to propozycja zajęcia obwodu królewieckiego przez NATO.
Rosyjskie MSZ oskarża Sikorskiego o „rusofobię”
Dwa dni później do słów Sikorskiego odniósł się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. – Podejmujemy wszelkie stosowne kroki, aby zapewnić bezpieczeństwo tego ważnego regionu Rosji – powiedział Pieskow, cytowany przez dziennik „Izwiestija”.
Zdaniem wicepremiera, gdyby Moskwa zaatakowała NATO, Sojusz „dość szybko” by ją pokonał. – Mamy nad nią miażdżącą przewagę w powietrzu – argumentował Sikorski. Jego słowa krótko skomentowała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Rosji Maria Zacharowa. „Rusofobia umysłu” – oceniła, zgodnie z rosyjską propagandą.
Znaczenie obwodu królewieckiego
Ośrodek Studiów Wschodnich w 2019 roku informował, że głównym celem polityki Moskwy jest „dalsze zwiększanie kontroli nad regionem i jego powiązaniami z pozostałą częścią Rosji, zarówno w wymiarze politycznym, społecznym, jak i gospodarczym”. Niepokój w ostatnich latach budził też fakt, że Moskwa wzmacniała obecność wojskową w obwodzie królewieckim. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych wskazywał, że rosyjskie wojsko rozmieściło tam systemy Iskander-M, w których zasięgu znajduje się „znaczna część terytorium Polski, Litwa i większość Łotwy oraz duński Bornholm”.
Litewski minister spraw zagranicznych Kiestutis Budrys 18 maja tego roku zasugerował odstraszanie ewentualnego zagrożenia. – Musimy pokazać Rosjanom, że potrafimy przeniknąć do ich małej fortecy, którą zbudowali w Kaliningradzie. NATO ma środki, aby w poważnej sytuacji zrównać z ziemią rosyjskie bazy obrony powietrznej i rakietowej – powiedział dziennikowi „Neue Zürcher Zeitung”. Putin odpowiedział, że „Federacja Rosyjska ma wszelkie środki, by unicestwić każdego, kto spróbuje to zrobić”.
Rosyjskie plany wobec obwodu królewieckiego?
Amerykański ośrodek analityczny Atlantic Council – zajmujący się polityką międzynarodową i bezpieczeństwem – poinformował w lutym tego roku, że Putin w obliczu przedłużającej się wojny w Ukrainie będzie próbował poprawić geostrategiczną pozycję Rosji. Jednym z potencjalnych scenariuszy jest utworzenie mostu lądowego do obwodu królewieckiego, który pozostaje odcięty od reszty Rosji, otoczony przez Polskę i Litwę. Zdaniem ekspertów Rosja mogłaby próbować utworzyć takie połączenie, wykorzystując terytorium Białorusi i kierując działania militarne w stronę Przesmyku Suwalskiego, czyli obszaru na granicy Polski i Litwy.


