W skrócie
-
Ursula von der Leyen oceniła incydenty z udziałem dronów w krajach bałtyckich jako celową próbę destabilizacji Europy przez Rosję.
-
Według szefowej Komisji Europejskiej, przypadki naruszenia przestrzeni powietrznej wykazały słabości europejskich systemów obronnych.
-
Na Litwie, Łotwie i w Estonii w ostatnich tygodniach doszło do kilku alarmów dronowych i naruszeń przestrzeni powietrznej, co skutkowało m.in. dymisją ministra obrony Łotwy oraz zestrzeleniem drona przez wojska NATO.
– Ludzie w krajach bałtyckich doświadczają tego, co wielu uważało za coś z innej epoki – mówiła, odnosząc się do alarmów dronowych, w wyniku których ludność na Litwie proszona była o udanie się do schronów.
„Celowa strategia Rosji”. Von der Leyen o alarmach dronowych w Europie
– To nie są odosobnione przypadki. To celowa strategia Rosji, mająca na celu destabilizację naszych demokratycznych społeczeństw – oceniła von der Leyen podczas briefingu prasowego zorganizowanego wspólnie z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii.
Jak nadmieniła szefowa KE, doświadczenia krajów bałtyckich z ostatnich dni mogą wkrótce stać się udziałem pozostałych regionów Europy. Jednocześnie zaznaczyła, że „podobnie jak na polach bitwy w Ukrainie”, Rosja ponosi porażkę w kwestiach prób osłabienia stabilności na Starym Kontynencie.
Wskazała również, że przypadki naruszenia przestrzeni powietrznej krajów europejskich przez rosyjskie drony ujawniła pewne słabości w mechanizmach obronnych.
Incydenty z udziałem dronów w krajach bałtyckich
W ostatnich tygodniach kilkukrotnie dochodziło do naruszenia przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, gdy ukraińskie drony – zakłócane przez Rosję – zmieniały kurs. W czwartek na Litwie ogłoszono czerwony alert po wykryciu co najmniej dwóch obcych dronów w przestrzeni powietrznej.
Tego samego dnia jeden dron został wykryty na Łotwie, gdzie również ogłoszono alert. Wcześniej bezzałogowce uderzyły również m.in. w puste zbiorniki paliwa w magazynach ropy. Naruszenia łotewskiej przestrzeni powietrznej doprowadziły do dymisji ministra obrony Andrisa Sprudsa, a następnie upadku rządu premier Eviki Silny.
Z kolei w Estonii we wtorek rumuński myśliwiec w ramach operacji NATO zestrzelił obcego drona, który naruszył przestrzeń powietrzną kraju. Tym samym po raz pierwszy bezzałogowiec został strącony przez sojusznicze wojska na terenie państw bałtyckich. Wcześniej dron, który wleciał z Rosji uszkodził również komin jednej z estońskich elektrowni.













