W sobotę 23 maja wieczorem służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego w połowie do prezydenta, a w drugiej do jego matki. Późnym wieczorem w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji odbyła się pilna narada służb pod przewodnictwem szefa resortu Marcina Kierwińskiego. Z kolei w niedzielę rano premier Donald Tusk zwołał odprawę z udziałem ministrów i przedstawicieli służb.

Fałszywy alarm w mieszkaniu matki Nawrockiego. Gdańska prokuratura wszczęła śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku w poniedziałek 25 maja wszczęła śledztwo w sprawie fałszywego zgłoszenia o pożarze i zagrożeniu życia w związku ze sprawą. Rzecznik prokurator Mariusz Duszyński poinformował, że śledztwo dotyczy wywołania fałszywego alarmu i bezpodstawnego postawienia służb w stan gotowości. Dodał, że śledczy ustalają osobę odpowiedzialną za zgłoszenie.

Zobacz wideo Michał Rachoń „zatrzymany”? Policja mówi, jak było naprawdę

Postępowanie powierzono funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Za wywołanie fałszywego alarmu grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. 

Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało w sobotę 23 maja o godzinie 19:33 zgłoszenie dotyczące pożaru i zagrożenia życia dzieci, które rzekomo znajdowały się w mieszkaniu. Kwadrans później służby otrzymały zawiadomienie, mówiące o zatrzymaniu krążenia u dzieci. Kierujący działaniami ratowniczymi zdecydował o wejściu do lokalu. W akcji uczestniczyli ratownicy medyczni, straż pożarna oraz policja.

Siemoniak: W ciągu najbliższych dni przekażemy nowe informacje

Zdaniem ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, w ciągu najbliższych kilku dni zostaną poczynione nowe ustalenia dotyczące fałszywych alarmów, w wyniku których między innymi policja i straż pożarna są wzywane do domów polityków i osób związanych z opozycją.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Prudniku (woj. opolskie) Siemoniak został zapytany o postęp prac nad ustaleniem tożsamości osoby, która wezwała służby ratunkowe pod adres mieszkania matki prezydenta. – Pracuje nad tym policja, pracuje nad tym MSWiA. Wczoraj rano w RYB odbyło się spotkanie z udziałem premiera. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wspiera policję, natomiast to policja i prokuratura będą informowały o wszelkich ustaleniach – przekazał. 

Zdaniem koordynatora służb specjalnych, sytuacje w których wykorzystuje się służby ratunkowe i porządkowe do prowadzenia polityki, jest niebezpieczna z kilku powodów. – Strażacy są nakierowani na ratowanie ludzkiego życia, tak samo policjanci czy pogotowie. (…) Jeżeli doprowadzimy do sytuacji, gdy strażak będzie się zastanawiał, czy ratować, czy może być z tego działanie polityczne, to będzie bardzo niedobrze – podkreślił minister.

Powołując się na dane służb ratunkowych, minister poinformował, że 80-90 proc. zgłoszeń służbom ratunkowym różnego rodzaju wydarzeń jest prawdziwa. – Strażak i policjant czy pogotowie zakładają, że otrzymano wezwanie do autentycznego zdarzenia. Na poziomie pewnych działań informatycznych trzeba będzie położyć temu (procederowi) tamę. Na pewno wyciągniemy z tego wnioski – powiedział Siemoniak.

Share.
Exit mobile version