-
Szwecja importuje i spala w spalarniach coraz więcej odpadów z krajów Europy, w tym z Polski.
-
W Szwecji do spalarni trafia ok. 60 proc. odpadów, a na składowiska – zaledwie 1 proc. Współczynnik recyklingu jest podobny do Polski.
-
Spalanie odpadów w Szwecji powoduje emisje gazów cieplarnianych i powstawanie toksycznych popiołów, z których tylko część można przetworzyć.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Szwecja importuje rocznie już prawie 4 mln ton odpadów, większość w celu zasilania tamtejszych spalarni – informuje „Dagnes Nyheter”. Najwięcej pochodzi z Norwegii, Wielkiej Brytanii i Włoch, ale śmieci wysyłane są także z Polski, Francji, Belgii, czy Finlandii.
Szwecja masowo importuje odpady z Europy. Trafiają do spalarni
Skala importu wzrosła w przeciągu ostatnich 14 lat o prawie 200 proc. W 2010 r. Szwecja importowała ok. 1,34 mln ton odpadów. Dla porównania – w Polsce wytwarzamy co roku ok. 14 mln ton odpadów komunalnych (dane GUS za 2024 r.). To znaczy, że Szwecja importuje dodatkowo ok. 1/3 wszystkich śmieci wytwarzanych w domach w Polsce – kraju, który jest ok. cztery razy większy pod względem ludności.
Szwecja jest poniekąd zmuszona do kupowania odpadów z zagranicy. Wiele szwedzkich miast jeszcze w połowie XX w. było ogrzewanych węglem i olejem, ale po kryzysie naftowym w latach 70. zaczęto inwestować m.in. w spalarnie odpadów, aby uniezależnić się od paliw kopalnych. Dziś w Szwecji prawie 60 proc. odpadów jest spalana w celu pozyskania energii (głównie cieplnej).
Dla porównania – Polska spala ok. 20 proc. odpadów, a na składowiska nadal trafia 30-40 proc. śmieci. W Szwecji poziom składowania jest znikomy i oscyluje w okolicach zaledwie 1 proc. Poziom recyklingu odpadów w Polsce i Szwecji jest podobny i wynosi ok. 40 proc.
Szwedzi przyznają, że recykling to dla nich obecnie największy problem, a duża część plastiku trafia niestety do spalarni odpadów. Wiąże się to nie tylko z marnowaniem surowców, ale także emisjami – obecnie 8 proc. całkowitych emisji gazów cieplarnianych w Szwecji pochodzi ze spalania odpadów. Odsetek ten wzrósł w ostatnich latach.
Duża dostępność spalarni odpadów zmniejszyła motywację do inwestycji w recykling – przyznaje prof. Göran Finnveden z Królewskiego Instytut Technicznego w Sztokholmie w rozmowie z „Dagenes Nyheter”. Eksperci zauważają jednak, że tworzywa sztuczne wytwarzane są z wielu różnych substancji i ich mieszanek, dlatego ponowne przetworzenie nie zawsze jest proste. Recykling to jednak najlepsze rozwiązanie – przyznają.
Spalarnie generują jeszcze jeden, zasadniczy problem – popioły, które są pełne toksycznych substancji. Obecnie udaje się z nich odzyskać m.in. metale i inne substancje. Większości popiołów jednak nie da się przetworzyć i trafiają one na składowiska. Zwiększenie odzysku surowców z tego rodzaju odpadów to kolejne wyzwanie, które stoi przed Szwedami.











