„Mamy wrażenie, że nasz zawód jest niszczony… że nie ma już zrozumienia ani wsparcia dla utrzymania rolnictwa w Danii” – powiedziała AFP 63-letnia rolniczka Lene Otte, która przyjechała na protest do Kopenhagi z południowej Danii.
Dania. Protest rolników ws. nowych przepisów
Mimo niewielkich rozmiarów, Dania jest znaczącym eksporterem nabiału i wieprzowiny. Naukowcy ostrzegają jednak, że azot z rolnictwa szkodzi roślinom i zwierzętom.
Ustawę popiera większość klasy politycznej, jednak wzbudziła ona głębokie podziały w Partii Liberalnej, tradycyjnie związanej z sektorem rolniczym. Pięciu z jej 18 posłów zapowiedziało, że odrzuci linię partyjną i zagłosuje przeciwko ustawie w parlamencie w czwartek.
Celem projektu ustawy jest regulacja spływu nawozów i emisji gazów cieplarnianych z rolnictwa i leśnictwa. Jeśli zostanie przyjęta, rolnicy od 2027 r. otrzymają limity emisji na podstawie koniecznej ogólnej redukcji emisji azotu na swoim obszarze.
Rząd ogłosił w ostatniej chwili, że przyznaje roczne zwolnienie od tego wymogu producentom warzyw.
Zgodnie z ustawą rolnicy będą również musieli przekształcić część swoich gruntów w obszary naturalne. Za każdym razem, gdy rolnik uprawia jeden hektar warzyw, będzie musiał pozostawić od dwóch do sześciu hektarów ziemi odłogiem.
„Ta ustawa o nawożeniu to dalsze zaostrzenie już i tak niezwykle ambitnych celów, a jedyną naszą odpowiedzią może być poświęcenie dużej części branży” – ubolewał Niels Mikkelsen, prezes stowarzyszenia Zrównoważone Rolnictwo, współorganizatora protestu.
Projekt ustawy jest częścią inicjatywy „zielonego trójstronu”, która ma wprowadzić podatek węglowy od hodowli zwierząt od 2030 r. – pierwszy taki w świecie.
Według duńskiego urzędu statystycznego 61 proc. powierzchni Danii jest obecnie użytkowane rolniczo, co czyni ją krajem o największym udziale gruntów uprawnych, na równi z Bangladeszem.
Ok. 17 proc. obszaru głównej części Danii dotknięte jest odtlenieniem wód, co prowadzi do zaniku morskiej fauny i flory – alarmuje Duńska Agencja Ochrony Środowiska.
Naukowcy szacują, że aby przywrócić dobrą jakość wód, konieczna byłaby roczna redukcja emisji azotu o 14 800 ton, czyli ok. jedną trzecią ogólnej emisji tego pierwiastka.













