– Mężczyzna został w poniedziałek (12 października) około godziny 13.30 przewieziony do KSP. Trwają tam badania i analizy zabezpieczonych nośników danych elektronicznych oraz zabezpieczonych przedmiotów – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Zaznaczył, że mężczyzna zostanie doprowadzony do warszawskiej prokuratury okręgowej nie wcześniej niż o godzinie 12.00. – Na tym etapie sprawa jest bardzo poważna – podkreślił.
Groźby wobec premiera i szefa MON
Policja otrzymała informację o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska oraz szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza – przekazał w niedzielę (11 października) rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Jeszcze tego samego dnia o godz. 11 w centrum antyterrorystycznym ABW odbyło się spotkanie funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz przedstawicieli służb podległych MSWiA – policji i Służby Ochrony Państwa.
Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, po południu szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński poinformował o zatrzymaniu mężczyzny na Dolnym Śląsku. To około 60-letni mężczyzna.
Kierwiński mówi o „bardzo radykalnych grupach”
Kierwiński przekazał, że do SOP-u w niedzielę poprzez jednego z informatorów wpłynęła informacja o planowanym ataku na premiera Tuska i wicepremiera Kosiniaka-Kamysza.
– Człowiek, który nas o tym poinformował, przekazał dokładną informację, kto chce takiego niecnego aktu się dopuścić – dodał szef MSWiA.
Stwierdził też, że wydaje się, że zatrzymany mężczyzna jest z „bardzo radykalnych grup i nawiązuje bardzo radykalne kontakty poprzez internet z różnymi osobami”.
Premier Tusk i wicepremier Kosiniak-Kamysz podziękowali w niedzielę po południu za szybkie i zdecydowane działanie służb po sygnale o możliwym ataku na nich.
Artykuł jest aktualizowany…
Źródło: PAP


