-
Hantawirus na statku wycieczkowym MV Hondius nie został przeniesiony przez szczury, ale przez południowoamerykańskie ryżaczki.
-
Wzrost zakażeń hantawirusami w Argentynie łączy się ze zmianami klimatu oraz przenoszeniem się gryzoni wskutek pożarów lasów.
-
Nosicielami wykrytego szczepu hantawirusa są gatunki ryżaczków, które nie występują na Ziemi Ognistej i musiały zostać przywleczone spoza regionu Ushuaia.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Hantawirusy to wirusy występujące głównie u gryzoni i to one są nosicielami i roznosicielami tego patogenu. W wypadku hantawirusa znalezionego na statku wycieczkowym MV Hondius, który płynął w rejs z Argentyny przez Atlantyk i ostatecznie z zainfekowanymi ludźmi zawinął na Teneryfę, mamy już przypadek zakażenia człowieka przez człowieka. Hantawirusy są jednak ściśle związane właśnie z gryzoniami, co więcej – każdy gatunek tych ssaków ma swoje odrębna hantawirusy.
W przypadku zdarzeń na statku MV Hondius podejrzane było to, skąd patogen wziął się na pokładzie. Elegancki wycieczkowy statek nie ma szczurów, więc nie było jasne, jak i którędy wirus się rozprzestrzenił.
Trop hantawirusa wiedzie do Argentyny
Trop wiedzie do Argentyny, skąd statek wypłynął. Stacjonował w Ushuaia, który to port leży na Ziemi Ognistej i jest bramą do oglądania nie tylko Patagonii, ale i Antarktydy. Statek MV Hondius, który kursował na trasie Ushuaia – Republika Zielonego Przylądka z 88 pasażerami i 59 członkami załogi pochodzących z 23 państw. A tak się składa, że Argentyna w ostatnim czasie zgłasza poważny wzrost zachorowań na hantawirusy. Jak podaje CNN, w ciągu ostatniego roku w Argentynie liczba przypadków zachorowań na hantawirusy niemal się podwoiła, a w kraju odnotowano 32 zgony i najwyższą liczbę zakażeń od 2018 r.
Nie jest do końca jasne, co powoduje takie wzrosty. Eksperci obwiniają zmianę klimatu i niszczenie siedlisk zwierząt, zbyt częste z nimi kontakty. Do zakażenia dochodzi bowiem przez kontakt z moczem lub kałem zakażonych gryzoni. A one mogą znajdować się w bardzo wielu miejscach, których dotąd ludzie nie odwiedzali. I odwtotnie – jak mówi w CNN Roberto Debbag, wiceprezes Latynoamerykańskiego Towarzystwa Wakcynologii, pożary lasów zmusiły zwierzęta do przeniesienia się w nowe miejsca, co zwiększa ryzyko.
Uważa się, że w wielkim kraju jakim jest Argentyna narażone na takie zakażenia hantawirusami są zwłaszcza prowincje: Salta, Jujuy, Tucuman, Misiones, Formosa i Chaco, a także Buenos Aires, Santa Fe, Entre Ríos, Neuquen, Río Negro i Chubut. Bezpieczne są za to tereny wokół Ushuaia i Ziemia Ognista, zatem prawdopodobieństwo, że do zakażenia doszło w tym porcie jest niemal zerowe. Stąd podejrzenia naukowców i wirusologów, że wirusa przynieśli na statek ludzie, którzy podróżowali po Argentynie. Dotyczy to być może pary Holendrów, którzy niestety zmarli i nie mogą już sprawy wyjaśnić. Być może oni odwiedzili prowincje Neuqen i Misiones, a tam mogło dojść do zakażenia. Występuje tam andyjska odmiana hantaworusa, która może być potencjalnie dla ludzi i w niektórych przypadkach może przenosić się między ludźmi poprzez bliski kontakt.
Ryżaczek jest główym nosicielem hantawirusów
Wiemy, że głównym nosicielem hantawirusa, który zabił troje pasażerów statku wycieczkowego, nie są szczury i nie one zapewne zaniosły patogen na pokład. Nosicielem jest unikalny południowoamerykański gryzoń zwany ryżaczkiem.

17 gatunków ryżaczków zamieszkuje tereny Ameryki od Meksyku po Argentynę, ale na Ziemi Ognistej i w okolicach Ushuaia ich nie ma. Jak podaje „Buenos Aires Times”, na tej wyspie nie ma żadnych przypadków hantawirusa i musiał on zostać przyniesiony z innych argentyńskich prowincji, gdzie w wysokich trawach i zaroślach wirus rozwija się dobrze w klimacie podzwrotnikowym.
Argentyna ma osiem gatunków ryżaczków, które chętnie odwiedzają uprawy ryżu i innych zbóż, wyrządzając tam spore szkody. To nocne gryzonie zamieszkujące lasy tropikalne, lasy suche, plantacje, zarośla, górskie łąki, grunty rolne, ogrody i domy. Cała fauna gryzoni w Ameryce Południowej jest specyficzna i często endemiczna, a ludzie z Europy nigdy dotąd nie mieli z nią kontaktu.
Głównymi nosicielami hantawirusów są: ryżaczek żółtawy i ryżaczek długoogonowy. Granice pierwszego z nich są mocno niepewne, ale obejmują Brazylię, Boliwię, Paragwaj, Urugwaj i maksymalnie północną Argentynę. Drugi zaś mieszka w Chile i zachodniej oraz południowo-środkowej. Daleko na jej południu także go nie ma.


