Częściowe wybory do francuskiej izby wyższej przyniosły rezultat bardzo korzystny dla prawicy. Po niedzielnym głosowaniu po raz pierwszy w historii w Senacie powstanie odrębna grupa parlamentarna reprezentująca to środowisko. Frakcję, liczącą co najmniej dziesięciu senatorów, utworzą wspólnie przedstawiciele Zjednoczenia Narodowego (RN) oraz ugrupowania Unia Prawicy na rzecz Republiki (UDR), na którego czele stoi Éric Ciotti. Sukces ogłosił w serwisie X przewodniczący RN Jordan Bardella, pisząc: „Po raz pierwszy w swej historii RN utworzy grupę w Senacie wraz ze swymi sojusznikami z UDR”.

Francuzi wymienili połowę składu Senatu

Francuscy komentatorzy podkreślają, że układ sił w izbie wyższej pozostanie zasadniczo stabilny, a dominującą pozycję utrzymają w niej ugrupowania centrowe i prawicowe. Historyczny debiut w Senacie zaliczyła równolegle lewicowa formacja Francja Nieujarzmiona (LFI), która wprowadzi tam swojego pierwszego przedstawiciela. Mandat wywalczył Gabriel Amard, prywatnie zięć lidera partii Jeana-Luka Mélenchona.


Zobacz wideo

Zjednoczenie Narodowe umocniło się po wyborach w radach francuskich miast i regionów

W niedzielnym głosowaniu odnowiono niemal połowę składu 348-osobowego Senatu, wyłaniając 178 nowych senatorów. Były to wybory o charakterze pośrednim, w których decydujący głos należy do kolegium elektorów. Rozstrzygnięcie to stanowiło ostatni tak istotny sprawdzian poparcia politycznego we Francji przed zbliżającymi się, zaplanowanymi na wiosnę wyborami prezydenckimi.

Na wiosnę wybory prezydenckie

Według najnowszego sondażu Cluster 17 dla portalu Politico bardzo możliwy jest scenariusz, w którym o prezydenturę we Francji zawalczą przedstawiciele dwóch eurosceptycznych ugrupowań. W scenariuszu, w którym zaplecze prezydenta Macrona reprezentować będzie Gabriel Attal, Marine Le Pen, kandydatka Zjednoczenia Narodowego zdobyła w tym badaniu 31 proc. głosów, a drugie miejsce zajął Mélenchon z Francji Nieujarzmionej (20 proc.). 

Gdyby zamiast Attala wystartował Édouard Philippe, czyli były premier za prezydentury Macrona, Philippe i Mélenchon uzyskaliby po 19 proc. poparcia.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version