Jak opisuje dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski, nazwisko Szymona Hołowni po cichu zniknęło z zakładki zarządu krajowego na stronie internetowej partii. To już kolejny turbulentny rozdział wewnętrznych rozgrywek w ruchu Hołowni.
Stanowisko wiceprzewodniczącego Hołownia objął w lutym, zaledwie miesiąc po tym, gdy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wygrała wybory na przewodniczącą partii. Jego kadencja trwała zaledwie cztery miesiące.
Przedstawiciel władz partii, który chce pozostać anonimowy, stwierdził w rozmowie ze stacją, że rezygnacja Hołowni nastąpiła „za zgodą i wiedzą władz partii”.
Hołownia tworzy nową grupę – „Umiarkowani”
Niedługo przed oficjalnym odejściem z zarządu Hołownia utworzył grupę na Facebooku o nazwie „Umiarkowani”. W pierwszym poście polityk tłumaczył, że założył grupę, „bo nadal chce poprawiać nasz kraj dla Marysi i Eli” – wskazując na swoje córki. Zaznaczył również, że szuka ludzi „myślących tak samo, albo zgadzających się w 95 proc.”. Do grupy zapisało się ponad 130 osób.
Kolejny rozłam
Odejście Hołowni z zarządu to kolejny rozdział kryzysu wewnętrznego Polski 2050. Kilka miesięcy temu partie opuściła grupa polityków na czele z Pauliną Hennig-Kloską, która założyła klub „Centrum”. – Nie widzimy przestrzeni do realizacji naszych postulatów w obecnym ugrupowaniu i klubie parlamentarnym. Bardzo wiele można było ostatnio posłuchać na ten temat. To brak przestrzeni do dialogu i partnerskiej współpracy – mówiła w lutym Hennig-Kloska.
Hołownia wielokrotnie podkreślał, że „nie jest przechodniem w polityce” i zamierza tworzyć lepszą Polskę dla swoich córek.












