-
Prezydent Korei Południowej zapowiedział możliwość podjęcia dodatkowych środków wobec Ukrainy i zażądał publicznych przeprosin za ujawnienie informacji o przekazaniu dwóch północnokoreańskich jeńców wojennych.
-
Oświadczenie prezydenta Li było reakcją na wpis Kyryła Budanowa oraz ujawnienie przez Wołodymyra Zełenskiego na forum ONZ przekazania jeńców Korei Południowej.
-
Władze Korei Południowej uznały, że Ukraina miała utrzymać sprawę w tajemnicy, jednak ukraińska administracja zaprzecza istnieniu takiego porozumienia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung zażądał od władz Ukrainy uznania faktów i publicznych przeprosin.
„Jeśli będą nadal odmawiać uznania faktów i publicznych przeprosin, podejmiemy dodatkowe środki. Ponieważ jest to sprawa dotycząca prestiżu narodu i państwa, nie może zostać zignorowana” – napisał południowokoreański przywódca.
Li nie sprecyzował, jakie działania wobec Ukrainy może podjąć jego administracja.
„Wyrażam głębokie ubolewanie wobec Ukrainy, która (…) czyni z głowy obcego państwa kłamcę, a wezwana do uznania faktów i przeprosin, mówi o rychłym starciu zbrojnym między Północą a Południem, prowokując wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim” – dodał.
Wojna w Ukrainie. Korea Południowa reaguje na słowa Kyryła Budanowa
Według agencji Yonhap oświadczenie Li było bezpośrednią reakcją na wpis Kyryła Budanowa, szefa gabinetu ukraińskiego prezydenta.
Budanow przekazał w mediach społecznościowych, że walcząca po stronie Rosji północnokoreańska armia „uczy się na naszej wojnie i się zbroi”, przede wszystkim po to, by przygotować się do „aktywnych walk we własnym regionie”.
Spór między Kijowem a Seulem rozpoczął się po tym, jak Wołodymyr Zełenski ujawnił na forum ONZ informację o przekazaniu Korei Południowej dwóch północnokoreańskich wojskowych. Żołnierze zostali schwytani przez siły ukraińskie w rosyjskim obwodzie kurskim w 2025 roku.
Spór Ukrainy z Koreą Południową. Poszło o tajne dane o jeńcach
Informacja przekazana przez Zełenskiego wywołała oburzenie władz w Seulu. Według południowokoreańskiego wywiadu to Kijów miał wcześniej poprosić o zachowanie całkowitej dyskrecji z obawy, że ujawnienie transferu może negatywnie wpłynąć na rozmowy Ukrainy z Rosją dotyczące wymiany jeńców.
Ukraińska administracja zaprzeczyła jednak, by istniało porozumienie zobowiązujące strony do utrzymania transferu w tajemnicy.
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha próbował w czwartek tonować napięcie, określając całą sytuację jako „dyplomatyczne nieporozumienie”. Podkreślił, że Korea Południowa pozostaje „ważnym państwem”, a Kijów liczy na szybkie rozwiązanie sporu.
Według szacunków państw zachodnich i Seulu Korea Północna wysłała do Rosji od końca 2024 roku ponad 14 tys. żołnierzy, wspierających ją w wojnie przeciwko Ukrainie. W zamian reżim Kim Dzong Una otrzymuje od Rosji wsparcie gospodarcze i militarne.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
-
Trump i Putin targują się za plecami Europy i Ukrainy. „Kończy się czas”
-
Zgrzyt na linii Seul-Kijów. „Głębokie ubolewanie” z powodu słów Zełenskiego












