W środę w Waszyngtonie doszło do spotkania szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcina Przydacza z szefem amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio. Rozmowa dotyczyła m.in. kwestii stałej obecności wojsk USA w Polsce. – Mam tutaj głębokie przekonanie, że w oparciu o te dobre decyzje i kierunek polityczny, zielone światło z Białego Domu, teraz już wykonawczo pan wicepremier, minister obrony narodowej stworzy odpowiednie infrastrukturalne warunki do tego, aby wojska amerykańskie mogły być rozlokowane w Polsce – mówił potem Marcin Przydacz na antenie TV Republika.
Z kolei w rozmowie z Polsat News prezydencki minister wskazywał, że otoczenie Karola Nawrockiego „pracuje nad tym, aby ta zgoda została wypracowana”. – Natomiast w sensie praktycznym, wykonawczym, no musi to już wykonać pan minister Kosiniak-Kamysz i na to liczymy, że weźmie się w końcu do pracy – zaznaczył.
Kosiniak-Kamysz: Minister Przydacz niech zajmie się sobą
– Niech pani da spokój, pani redaktor, to miała być poważna rozmowa, a nie o jakichś fantasmagoriach – komentował w czwartek w rozmowie z Renatą Grochal w radiowej Trójce wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Naprawdę, ostatnim, który będzie mi wyznaczał zadania, jest pan minister Przydacz. Niech zajmie się sobą. Nie zorganizował prezydentowi spotkania z prezydentem Zełenskim, nie zorganizował rozmowy, nie rozwiązał problemu. Ma chyba swoje zadania – oceniał Kosiniak-Kamysz. – Jeżeli chodzi o współpracę z panem prezydentem, to jest tutaj dużo lepiej niż z jego pomocnikami, którzy mają jakieś swoje frustracje i je wyrażają – dodał szef MON.
– Rola pana prezydenta, w istocie polityczna, w relacji z prezydentem Trumpem jest bardzo istotna, bo ostateczną decyzję o utworzeniu baz, rozlokowaniu żołnierzy amerykańskich w Europie podejmie prezydent USA. A my od wielu miesięcy, nie od tygodnia, dwóch, czy trzech, pracujemy nad obecnością stałą Amerykanów w Polsce, przygotowaniem infrastruktury, zabezpieczenia finansowego, bo to będzie bardzo wymagająca inwestycja – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Karolem Nawrockim
W środę doszło do rozmowy prezydenta z szefem MON. Jednym z głównych tematów rozmów był zbliżający się szczyt NATO w Ankarze. Szczyt odbędzie się w dniach 7-8 lipca. Polskę reprezentować będzie prezydent Karol Nawrocki, który ma udać się tam wraz z małżonką. Podczas szczytów Sojuszu polskiemu prezydentowi towarzyszą przedstawiciele ministerstwa obrony narodowej oraz ministerstwa spraw zagranicznych.
Kosiniak-Kamysz, pytany w czwartek w Trójce o spotkanie z prezydentem, ocenił, że była to „bardzo dobra rozmowa”, która dotyczyła m.in. „kilku poważnych przedsięwzięć” do realizacji na szczycie Sojuszu. Jak wskazał, chodzi m.in. o postulowany od dłuższego czasu przez stronę polską projekt rozbudowy natowskiej infrastruktury paliwowej – w tym przede wszystkim rurociągów – tak, by sięgały one na wschodnią flankę Sojuszu.
Należący do NATO rurociąg naftowy CEPS (Central Europe Pipeline System), nazywany także krwiobiegiem paliwowym NATO. Jedną z jego kluczowych ról jest transport paliwa lotniczego do baz wojskowych NATO i lotnisk cywilnych w zachodniej Europie. System rurociągów CEPS liczy ponad 5 tys. km, ale Polska czy Litwa nie są do niego podłączone. Warszawa pracuje nad przyłączaniem do tej infrastruktury.
Źródło: PAP


