Pentagon pod koniec maja poinformował, że zmniejszył – przydzieloną do Europy – liczbę Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) z czterech do trzech. Tym samym przywrócono stan z 2021 roku. Zdaniem rzecznika departamentu, Seana Parnella, będzie to skutkowało „opóźnieniem” rozmieszczenia amerykańskich żołnierzy w Polsce. Wcześniej jednak pojawiały się doniesienia, że wysłanie czterech tysięcy mundurowych zostało odwołane.

Zobacz wideo Ważny apel Kosiniaka-Kamysza w Sejmie. Bezpieczeństwo Polski zagrożone?

Propozycja MON dla Pentagonu

Szef MON w środę 3 czerwca opublikował wpis, w którym zaznaczył, że zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Polski nie maleje, a nawet może być jeszcze większe. Skierował bowiem pismo do sekretarza obrony USA Pete’a Hegsetha z propozycją utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.

– To jest działanie wynikające z naszej ofensywy dyplomatycznej, z wizyty moich zastępców w Waszyngtonie, moich rozmów z Petem Hegsethem, z dobrych relacji prezydenta Nawrockiego z prezydentem Trumpem – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas środowej konferencji prasowej. Jak zaznaczył, „to wszystko przynosi efekt”.

Szef MON wyjaśnił, że sojusz polsko-amerykański jest potrzebny, ponieważ jest gwarantem bezpieczeństwa. – Amerykańscy żołnierze w Polsce mają działanie odstraszające wobec naszych adwersarzy, wrogów. Będziemy rozwijać tę współpracę. To są te działania, które cały czas są dla nas absolutnym priorytetem. Trwa program formowania nowej obecności wojsk amerykańskich w Europie. Polska – jak widzicie – jest włączona w ten proces – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Przypomnijmy, że minister obrony narodowej 20 maja poinformował, że Polska będzie pracować z USA nad analizą i planami rozmieszczenia amerykańskich sił w Europie. – Ten proces planistyczny teraz trwa, prowadzi go generał Grynkewich i Polska będzie nie tylko informowana, ale będzie w tym procesie brała udział – zapewnił wówczas minister obrony narodowej.

Obecnie amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce głównie w ramach obecności rotacyjnej. Jak przypomniał w maju koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak, pierwsza i jedyna stała baza wojskowa USA w Polsce to baza tarczy antyrakietowej w Redzikowie, która została otwarta w listopadzie 2024 r.

O stałej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce rozmawiali w środę również szef BBN Bartosz Grodecki i ambasador USA w Polsce Tom Rose. Ponadto omówili oni zbliżający się szczyt NATO w Ankarze oraz współpracę wojskowo-przemysłową pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.

„Polska jest modelowym sojusznikiem”

Kosiniak-Kamysz 20 maja po spotkaniu z wiceprzewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, Christopherem J. Mahoneyem, został zapewniony, że „Polska jest modelowym sojusznikiem”. – Niezwykle ważnym partnerem USA, jeżeli nie najważniejszym w Europie, że spełnia wszystkie oczekiwania budowy silnego sojuszu inwestycji w bezpieczeństwo, brania na siebie odpowiedzialności za bezpieczeństwo Europy, wschodniej flanki NATO, swojego kraju, zdolności do samoobrony – powiedział wówczas szef MON.

Zdaniem ministra „Polska udowadnia to, inwestując 5 procent w zbrojenia, dokonując zakupu i transferu najlepszych technologii oraz inwestując w obecność amerykańskich żołnierzy przez współpłacenie za ich pobyt”. Jak wyjaśnił Kosiniak-Kamysz, roczny koszt pobytu każdego mundurowego z USA wynosi około 15 tysięcy dolarów. – Inne państwa europejskie nie postępują w ten sposób, więc Polska jest liderem wydatków, liderem inwestycji, liderem transformacji i liderem tych relacji. I to jest relacja i musi zawsze być przyjacielska i partnerska – powiedział wicepremier.

Share.
Exit mobile version