Nie tylko zwykły Jan Kowalski nie może sprawnie załatwić spraw w telefonicznej rozmowie z bankiem. Robert Francis Prevost, czyli aktualny papież Leon XIV również poległ na tym zadaniu.
– Zawierając umowę z konkretnym bankiem klient przyjmuje zasady w tym banku obowiązujące i wymienione w regulaminie. Takie są procedury bezpieczeństwa, ponieważ banki mają bardzo dużo do stracenia – zaufanie klientów – tłumaczy dla Wprost.pl Przemysław Barbrich, rzecznik Związku Banków Polskich i dodaje: – Wystarczy drobna zmiana, żeby ruszyć lawinę następstw, a przestępcy tylko czekają na taką okazję.
Nie wystarczy być papieżem żeby zmienić dane w banku
Papież chciał zaktualizować swoje dane w amerykańskim banku, w którym ma konto. Osobiście zadzwonił do obsługi klienta, odpowiedział na pytania bezpieczeństwa i poprosił o zmianę numeru telefonu oraz adresu. Pracownica banku odmówiła wprowadzenia jakichkolwiek zmian i kazała mu przyjść osobiście do oddziału. – Nie mogę tego zrobić. Przecież odpowiedziałem na wszystkie pytania kontrolne – powiedział wtedy papież i dodał: – A co, jeśli powiem ci, że jestem papieżem Leonem? — pracownica infolinii po prostu się rozłączyła.
Rozmowa miała miejsce dwa miesiące po ingresie Leona XIV, czyli w sierpniu 2025 roku. Historię opisał „The New York Times”, powołując się na księdza z Illinois, Toma McCarthy’ego, który od lat przyjaźni się z papieżem.
AI coraz większym problemem banków
Leon XIV został wybrany papieżem w maju 2025 roku, wkrótce po śmierci poprzedniego papieża Franciszka. Jest pierwszym w historii papieżem pochodzącym ze Stanów Zjednoczonych. Urodził się w Chicago i dorastał na przedmieściu Dolton. Jest augustianinem. Jako papież konsekwentnie sprzeciwia się konfliktom zbrojnym i nacjonalizmowi, promując także etyczne wykorzystanie technologii AI.
To właśnie sztuczna inteligencja, a konkretnie deep fake jest zmora banków w XXI wieku, ponieważ potrafi tworzyć hiperrealistyczne, ale całkowicie fałszywe materiały wizualne i dźwiękowe. Pozwala na manipulowanie wizerunkiem i głosem konkretnych osób w sposób trudny do odróżnienia od oryginału.
Problem z bankiem w końcu udało się rozwiązać dzięki interwencji innego księdza, który znał prezesa banku. Nie wiadomo, jak zareagowała pracownica infolinii, gdy dowiedziała się, z kim rozmawiała. – Wyobrażacie sobie być znaną jako kobieta, która rozłączyła się z papieżem? – żartował ksiądz Tom McCarthy.


