W przypadku czwartkowej (tj. 2 lipca) rywalki Igi Świątek, mowa o zawodniczce, która w przeszłości rzeczywiście była w ścisłej czołówce. Co więcej, Karolina Pliskova faktycznie jest w wąskim gronie tenisistek, które były numerem 1 w rankingu WTA. Taki stan rzeczy można było odnotować niemal dekadę temu (2017), ale fakt jest faktem.
Dodatkowo mająca 34 lata zawodniczka była w finałach wielkoszlemowych imprez. Na kortach Wimbledonu (2021) oraz US Open (2016), a w półfinałach – na Roland Garros (2017) i Australian Open (2019). Doświadczenie było zatem, przynajmniej w kontekście lat spędzonych na korcie, po stronie czeskiej tenisistki.
Wimbledon: Loteryjne warunki w meczu Igi Świątek z Karoliną Pliskovą
Po sporych problemach w I rundzie, w której Polka potrzebowała aż trzech setów do ogrania Amerykanki Taylor Towsend, trudno było przewidywać, którą wersję Świątek przyjdzie zobaczyć w starciu z Pliskovą. Sama polska tenisistka nie kryła emocji, które towarzyszyły jej po udanym powrocie na wimbledońskie korty.
Jak jednak pokazało pierwszych kilkanaście minut meczu Świątek – Pliskova, zdecydowanie więcej tenisowych argumentów było po stronie Polki. Wydarzenia na korcie centralnym w Londynie układały się na tyle korzystnie, że obrończyni tytułu pierwszego seta wygrała w iście ekspresowym tempie.
W drugiej odsłonie nie było już jednak tak łatwo i przyjemnie. Trzeba również odnotować to, w jakich warunkach grały obie tenisistki. W Londynie panowała wietrzna aura, która utrudniała zarówno serwowanie, jak i… returnowanie, kiedy pojawił się rzeczywiście udany serwis po stronie którejkolwiek z tenisistek.
Druga partia trwała dłużej niż pierwsza, do stanu 2:2 obie zawodniczki potrzebowały 22 minut, więc niewiele mniej od czasu, w którym rozegrały całego pierwszego seta. Całościowo jednak to Polka zachowała zdecydowanie więcej spokoju, imponując formą. Pliskova nie miała recepty na tak grającą Świątek.
A obrończyni tytułu mogła się uśmiechnąć i z zadowoleniem spojrzeć przed siebie, w stronę III rundy tegorocznego Wimbledonu.
Z kim zmierzy się Świątek w swoim kolejnym meczu? Rywalką Polki, rozstawionej z numerem 3, będzie Filipinka Alexandra Eala – rozstawiona w Londynie z numerem 29.
Transmisje Wimbledonu 2026 można śledzić na sportowych antenach Polsatu oraz online w Polsat Box Go. Turniej zaplanowano na okres 29 czerwca – 12 lipca.
Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie
Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 25. mistrzowskie tytuły na kortach niemal całego świata.
Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).
Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024) oraz w Cincinnati (2025).
Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).
Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).
Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).













