Marcin Romanowski od kilku dni przebywa w Stanach Zjednoczonych. Polityk PiS, na którym ciążą zarzuty związane z Funduszem Sprawiedliwości, współpracuje tam z Instytutem Polityki Światowej w Waszyngtonie (IWP). Okazuje się, że nie jest to jednak zwykły ośrodek akademicki.
Romanowski w USA. Współpracuje z konserwatywnym instytutem
Jak wynika z informacji publikowanych przez Instytut Polityki Światowej, Romanowski współpracuje z ośrodkiem co najmniej od maja 2025 roku. Już wtedy był przedstawiany jako „polski parlamentarzysta na wygnaniu”. Według Wojciecha Mościbrodzkiego, eksperta ds. międzynarodowych z Uniwersytetu Civitas i WSB Merito, określenie użyte przez instytut trudno uznać za neutralne politycznie.
Ekspert podkreśla w rozmowie z „Faktem”, że IWP nie funkcjonuje jak klasyczna uczelnia wyższa. Jego zdaniem jest to środowisko konserwatywne i silnie ideologiczne, mające powiązania z byłymi przedstawicielami amerykańskich służb specjalnych oraz środowisk republikańskich.
Kontrowersje wokół Instytutu Polityki Światowej. Think tank czy narzędzie wpływu?
Mościbrodzki zwraca uwagę, że część think tanków pełni funkcję znacznie szerszą niż działalność ekspercka. Oprócz analiz i debat mogą służyć budowaniu wpływów, tworzeniu międzynarodowych sieci kontaktów czy finansowaniu osób publicznych poprzez granty i kontrakty.
Według eksperta takie organizacje bywają także miejscem pozyskiwania współpracowników przez służby specjalne. Dotyczyć ma to szczególnie amerykańskich i rosyjskich środowisk wywiadowczych.
W jego ocenie współpraca polityka pozostającego w konflikcie z polskim wymiarem sprawiedliwości z instytutem powiązanym z wpływowymi środowiskami w USA musi budzić pytania.
Instytut Polityki Światowej ma liczne powiązania ze służbami
Ekspert odniósł się również do zmian kadrowych w amerykańskich służbach po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu. Wskazał między innymi na Tulsi Gabbard, dyrektor wywiadu USA, krytykowaną przez część byłych funkcjonariuszy CIA i FBI za wypowiedzi dotyczące NATO oraz wojny w Ukrainie.
Zdaniem Mościbrodzkiego współpracy Romanowskiego z IWP nie można traktować wyłącznie jako standardowej działalności analitycznej czy naukowej. Tym bardziej że instytut ma utrzymywać silne relacje z byłymi oficerami CIA i środowiskami bezpieczeństwa USA.
Były wiceminister sprawiedliwości i bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry odpowiadał za nadzór nad Funduszem Sprawiedliwości. Prokuratura postawiła mu 19 zarzutów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów finansowanych z pieniędzy funduszu. Przed wyjazdem do USA Romanowski przebywał na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny od byłego premiera tego kraju Viktora Orbana.













