Komisja nadzwyczajna miała się zebrać w poniedziałek o godz. 16.00. W planie było rozpatrzenie dwóch projektów ustaw: zmian w Kodeksie karnym, by odejść od karania za pomoc przy aborcji oraz przygotowanego jeszcze na początku obecnej kadencji Sejmu wspólnego projektu PSL i Polski 2050, który zmierza do przywrócenia możliwości przerywania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu. To wokół tych dwóch propozycji od przeszło roku koalicja rządząca próbowała zbudować konsensus w Sejmie.

Wszystko miało być dogadane

Poniedziałkowe posiedzenie, pierwsze od ponad dwóch lat, zostało zwołane w czwartek po południu – to wówczas na stronach sejmowych pojawiła się informacja o planowanych obradach. Od posłów i posłanek Koalicji 15 października natomiast od kilku dni słyszeliśmy o toczących się rozmowach na temat porozumienia w kwestii dalszych prac nad projektami łagodzącymi obecne prawo. – Rozmawialiśmy i wczoraj długo, do późna, i dziś. Jestem dobrej myśli – tak zapewniała nas jeszcze w piątek koło południa jedna z osób zaangażowana w negocjacje.

Zobacz wideo Zmowa cenowa lekarzy ginekologów i firm farmaceutycznych utrudnia aborcję w Polsce

Wstępnie uzgodniono między innymi, że komisja przyjmie propozycję PSL i Polski 2050, a do projektu tzw. ustawy dekryminalizacyjnej (to wspólna inicjatywa KO i Lewicy, wsparta także przez część posłów i posłanek Polski 2050, Centrum i PSL) zgłoszone zostaną poprawki. Zmodyfikowana miała zostać m.in. jego część dotycząca niekarania personelu medycznego, a projekt miał się skupiać głównie na wsparciu dla bliskich i organizacji pozarządowych, które pomagają kobietom. – Bo kto dziś najbardziej potrzebuje tej ustawy? Organizacje, które nie dość, że nie mają pieniędzy, bo nie są dotowane z budżetu państwa, to robią całą robotę za rząd, za lekarzy, szpitale i kliniki – tłumaczyła nam jedna z polityczek zaangażowanych w rozmowy koalicyjne.

Nasi rozmówcy i rozmówczynie z obozu rządowego nie wykluczały ponadto, iż oba projekty – jeśli finalnie będzie zgoda w komisji – Sejm przegłosuje jeszcze tej jesieni, np. na początku października.

Posiedzenie odwołano. „Jesteśmy wściekłe”

W piątek wieczorem okazało się jednak, iż posiedzenie komisji nadzwyczajnej zostało odwołane „z uwagi na brak stanowiska Ministerstwa Zdrowia”. Chodzi, jak wynika z naszych informacji, o stanowisko dotyczące projektu PSL i Polski 2050. – Tyle że miałyśmy zapewnienie, że resort to stanowisko nam dostarczy w poniedziałek. Naprawdę nie rozumiemy, co się stało. Wszystko już było dogadane, jesteśmy wściekłe – mówi nam jedna z polityczek.

Nowy termin posiedzenia komisji nadzwyczajnej nie jest jeszcze znany.

Sejm zajmie się wetem do ustawy o statusie osoby najbliższej

W najbliższy czwartek wieczorem Sejm ma się zająć z kolei wetem do dwóch ustaw, które miały uregulować kwestie par pozostających w związkach nieformalnych (ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawy wprowadzającej jej przepisy). – Nie wiem, być może ktoś uznał, że aborcja i związki partnerskie na raz, w jednym tygodniu w Sejmie, to za dużo – ironizuje jedna z posłanek.

Prezydent zawetował obie ustawy 17 lipca, bo jak ocenił, naruszają art. 18 konstytucji, który chroni instytucję małżeństwa. – Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucję małżeństwa – argumentował Karol Nawrocki.

Share.
Exit mobile version