Karol Nawrocki został wybrany po drugiej turze wyborów, która odbyła się 1 czerwca 2025 roku, ale formalnie objął urząd 6 sierpnia, kiedy złożył przysięgę wobec Zgromadzenia Narodowego. „Zwycięstwo Karola Nawrockiego było wielkim zwycięstwem Polaków” – stwierdził Morawiecki w rocznicę prezydentury.
Morawiecki o prezydenturze Nawrockiego
„Zwycięstwem ludzi, którzy nie zgodzili się na domknięcie tuskizmu, monopol jednej strony i podporządkowanie wszystkich najważniejszych instytucji jednemu obozowi politycznemu” – napisał Morawiecki. Jego zdaniem do „domknięcia systemu tuskizmu” doszłoby, gdyby zaprzysiężony został główny kontrkandydat Nawrockiego Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej.
Według Morawieckiego Polacy, wybierając Nawrockiego „obrali nową drogę i wybrali prezydenta, który nie boi się mówić własnym głosem, bronić polskich interesów i stawać po stronie tych, których rząd nie chce słuchać”. Wyjaśnił, że prezydent – jego zdaniem – chroni bowiem „interes społeczny, patrzy rządowi na ręce i koryguje jego działania wszędzie tam, gdzie uderzają one w bezpieczeństwo, dobrobyt, wolność i prawa Polaków”.
Nawrocki skory do współpracy?
Morawiecki zaznaczył, że Nawrocki potrafi „współpracować tam, gdzie wymaga tego dobro państwa”, choć innego zdania jest między innymi Radosław Sikorski, który czeka na podpis pod nominacjami ambasadorskimi.
Były premier podkreślał, że równolegle Nawrocki pozostaje „wierny swoim przekonaniom i odporny na naciski”, w związku z czym „nie zmienia poglądów pod wpływem sondaży, medialnych kampanii ani oczekiwań politycznych salonów”.
Zdaniem Morawieckiego prezydent „rozumie, że jego obowiązkiem nie jest zabieganie o uznanie zagranicznych elit”. Polityk podkreślił też, że Nawrocki otrzymał mandat „od narodu, a nie od partyjnych central, zagranicznych instytucji czy wpływowych środowisk”. W tej kwestii innego zdania był Donald Trump, który sugerował, że na zwycięstwo Nawrockiego miało wpływ jego poparcie.
Morawiecki ocenił, że słowa „po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” nie są jedynie wyborczym hasłem, a „najważniejszą zasadą” prezydentury Nawrockiego i „zobowiązaniem, które konsekwentnie realizuje”. Orężem Nawrockiego – jak zaznaczył – nie jest bowiem wygłaszanie komentarzy, ale „podejmowanie decyzji, inicjowanie ważnych debat i reagowanie”. Według polityka prezydent nie odkłada przy tym obietnic na później i nie szuka wymówek.
Rok prezydentury Nawrockiego
O efektach pracy Nawrockiego poinformowała Kancelaria Prezydenta. „Prezydent złożył 22 inicjatywy ustawodawcze, 41 ustaw zawetował i 255 podpisał. Wręczył 40 awansów generalskich, mianował 6176 żołnierzy i funkcjonariuszy na pierwszy stopień oficerski. Nadał 596 tytułów profesorskich oraz 455 nominacji sędziowskich i asesorskich. Odbył 29 wizyt zagranicznych, w tym cztery razy w Stanach Zjednoczonych, a także gościł 13 prezydentów i premierów państw. Przyjął 26 listów uwierzytelniających. Przyznał ok. 90,5 tys. odznaczeń. Nadał obywatelstwo polskie 61 osobom. Zastosował prawo łaski wobec 7 osób i odmówił wobec 5 osób” – podsumowała KPRP.


