Tematem piątkowego programu Agnieszki Gozdyry był m.in. podatek cyfrowy dla gigantów technologicznych. Zaproszeni politycy ostro spierali się w tej kwestii. Koalicja rządząca zaproponowała, by firmy na runku cyfrowym z globalnymi przychodami przekraczającymi miliard europ płaciły do 3 proc. podatku.
Spór o podatek cyfrowy. Poseł PiS wolał mówić o Czarzastym
Krzysztof Piątkowski z KO zaczął dyskusję od stwierdzenia, że o polskich podatkach decyduje Warszawa, a nie Waszyngton, uprzedzając spodziewane naciski z ambasady USA. – Ewidentnie opodatkowanie Big Techów jest w interesie polskim. Nie skrzywdzimy tych korporacji. One mają tak gigantyczne dochody i marże, że tego nie odczują. Nie zbiednieją i doskonale o tym wiedzą – zapewniał.
Kiedy o taką formę obronę polskich interesów zapytano Piotra Uścińskiego z PiS, polityk zaczął mówić o Włodzimierzy Czarzastym. Wspomniał o jego „awanturze z ambasadorem” i „kontaktach towarzysko-biznesowych z obywatelką Rosji”. Prowadząca przez chwilę zatrzymała się przy tych wątkach, jednak chciała też wrócić do głównego pytania.
Poseł PiS do dziennikarki: Kto się lubi, ten się czubi
Kiedy Uściński uporczywie unikał odpowiedzi na proste pytanie o podatek cyfrowy, dziennikarka postanowiła zwrócić się do niego wprost. – Wyczerpał pan moją cierpliwość. Bardzo pana szanuję, ale strasznie pan dzisiaj ją wykorzystuje. Ma pan taką metodę – oznajmiła. Poseł najwyraźniej zreflektował się, że przesadził i podjął próbę załagodzenia sytuacji.
– Kto się lubi, ten się czubi. Pani mi da szansę, o podatku też odpowiem – rzucił Uściński. Agnieszka Gozdyra nie kryła zaskoczenia taką wypowiedzią. – Dobra, rozbroił mnie pan. Tego jeszcze nie grali – stwierdziła. Poseł PiS zaznaczył następnie, że kluczowy jest kształt projektu, który trafi w tej sprawie do Sejmu.
– Jeśli to ma być „dojeżdżanie Amerykanów”, to ja do tego ręki nie przyłożę. To nie jest najlepsza strategia wobec sojuszników zza oceanu – mówił polityk. Dopytywany, czy każdy zarabiający w Polsce powinien płacić podatki, zgodził się z prowadzącą. – Wszyscy, którzy zarabiają w Polsce, powinni płacić podatki – podsumował.













