Mieszkańcy budynku przy Alei Rzeczypospolitej 27 w Warszawie dostają wezwania do zapłaty na kwotę 9610 zł za samochody lub motocykle, których nie używają, bo ich nigdy nie kupili.
„Mam polisy w różnych towarzystwach ubezpieczeniowych na przykład na dwa motocykle Yamaha na gdańskich”blachach„. Mam Peugeota, dwie Hondy, Toyotę i Volkswageny. Nigdy nie widziałem tych pojazdów na oczy” – opisuje sprawę na łamach tvn24.pl jedna z pokrzywdzonych osób.
Prawidłowe dane – cudze samochody. Setki fałszywych polis OC
Takie maksymalne kwoty nakłada na kierowców Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny za przerwę w ubezpieczeniu trwającą dłużej niż 14 dni. Zaległość należy uregulować w ciągu 30 dni od otrzymania pisma.
Pierwsze wezwania do zapłaty zaległego OC przyszły do mieszkańców w kwietniu 2026 roku. „Mam polisy zawarte 18 maja, 16 czerwca, 25 czerwca. Jak ustaliłem, część z tych polis zawarto przez internet” – opowiada jeden z mieszkańców wilanowskiego budynku. W każdej polisie jest jego imię, nazwisko, prawidłowy numer PESEL, ale różne adresy.
Jedni sąsiedzi odkryli dwie umowy na swoje nazwiska, inni aż dziewięć. Podczas zgłaszania sprawy na policji okazało się się, że fałszywych polis może być nawet ponad 200, ale dokładna liczba nie jest jeszcze znana.
Fałszywe polisy na potrzeby przestępców. Wyłudzenie ubezpieczenia
Większość towarzystw ubezpieczeniowych pozwala na rozłożenie składki OC na raty, wtedy oszust zwykle opłaca tylko pierwszą ratę, po czym przestaje płacić, ale są także przypadki opłacenia polisy OC na cały rok.
– W takim przypadku celem jej zawarcia na fałszywe dane może być użycie ubezpieczonych pojazdów do popełniania różnego rodzaju wykroczeń lub przestępstw, w tym w szczególności ukierunkowanych na wyłudzenie ubezpieczenia. Chodzi o doprowadzanie do celowych kolizji, wywoływanie szkód i uzyskiwanie świadczeń z tytułu tej umowy – wyjaśnia Anna Przybyła, prawniczka z Wydziału Prawa Uniwersytetu SWPS w portalu tvn24.pl.
Prawniczka radzi w takiej sytuacji jak najszybciej zakwestionować zawarte umowy oraz zgłosić sprawę policji i prokuraturze. Przestępstwo tego typu nie jest ścigane z urzędu.













