O sytuacji z klubem siatkarskim z Jastrzębia-Zdroju informowaliśmy na łamach WPROST na bieżąco. Zaczęło się od upadku JSW Jastrzębskiego Węgla, czyli prawdziwej ikony polskiej siatkówki na przestrzeni lat. Klub, który z powodzeniem radził sobie nie tylko w rywalizacji na krajowym, ale również międzynarodowym podwórku, właściwie z miesiąca na miesiąc przestał istnieć.

Jastrzębie Barkom z przekazem do kibiców. Jaka będzie odpowiedź?


Łącznie 16 medali mistrzostw Polski seniorów w swoim dorobku miał klub z Jastrzębia-Zdroju. Na najwyższym poziomie rozgrywek w Polsce Jastrzębianie występowali nieprzerwanie od sezonu 1997/98. Oprócz wielkich postaci w pierwszym zespole Jastrzębskiego Węgla, od 2012/13 w klubie zafunkcjonowała również Akademia Talentów JW, z powodzeniem szkoląca sporą grupę młodej, zdolnej młodzieży.


Wychowankowie? Jakub Popiwczak, Bartosz Kwolek, Maksymilian Granieczny czy Michał Gierżot. Oczywiście większość, nawet spośród wyżej wymienionych, stawiało pierwsze młodzieżowe kroki w swoich rodzinnych miastach – ale to właśnie za sprawą akademii w Jastrzębiu-Zdroju – mogli w pełni rozwinąć skrzydła przed ruszeniem do seniorskiego świata gry o duże rzeczy.


Tamta historia dobiegła końca, JSW Jastrzębski Węgiel nie znalazł się w gronie klubów, które wystartują w Tauron Lidze w sezonie 2026/27. W Jastrzębiu-Zdroju grać będzie zespół Jastrzębie Barkom. Czyli ukraiński Barkom, który w połączeniu z możliwościami tak cenionego polskiego ośrodka, może funkcjonować, dając szansę dalszego życia dużej siatkówce w śląskim mieście.


Nie wszyscy jednak taką fuzję wzięli za dobrą kartę. W lipcu b.r. Klub Kibica Jastrzębskiego Węgla wydał oświadczenie, w którym poinformował, że nie będzie wspierać drużyny Jastrzębie Barkom w nadchodzącym sezonie.


Dodatkowo napiętej sytuacji nie pomógł również wywiad, którego udzielił atakujący Wasyl Tupczij. Reprezentant Ukrainy i gracz Jastrzębia Barkomu opowiedział o napiętej atmosferze i gestach, których doświadcza w Polsce. Delikatnie rzecz ujmując – mało przyjemnych – w perspektywie codziennego funkcjonowania.


Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Przeglądając media społecznościowe klubu, można zaobserwować narastający, przeraźliwy hejt w komentarzach. Na napiętą sytuację postanowił zareagować sam klub, publikując w środę (tj. 7 października) wymowne nagranie z przekazem, który nakłania do pojednania. I spojrzenia w jednym, siatkarskim kierunku.

– To miasto od lat żyje siatkówką. I wiemy, jak wiele ona dla was znaczy. Szanujemy historię, która powstała w tej hali. Nie chcemy jej zastępować. Chcemy ją kontynuować. Żeby trybuny nadal były pełne. Żeby nadal było słychać wasz doping. Żebyśmy razem przeżywali każdy punkt. Każdy set. Każdy mecz. My będziemy walczyć na boisku. Dla tego miasta. Dla was. Chcemy dawać wam emocje. Chcemy, żeby wielka siatkówka została w Jastrzębiu-Zdroju. Bo niezależnie od wszystkiego łączy nas siatkówka. Dlatego mówimy: „Tak”. Dla pełnych trybun, dla emocji, dla siatkówki. Tak, dla siatkówki w Jastrzębiu-Zdroju. Do zobaczenia na hali – słyszymy w specjalnym nagraniu ze strony klubu.


Jaki będzie efekt końcowy? To pewnie okaże się już w trakcie sezonu Tauron Ligi. Jastrzębie Barkom inauguruje rozgrywki na wyjeździe, 18 października w Suwałkach. W Jastrzębiu-Zdroju pierwszy mecz z nowym gospodarzem odbędzie się 1 listopada. Rywalem będzie zespół ChKS Chełm.

Share.
Exit mobile version