Do groźnego zdarzenia doszło 26 sierpnia przy ulicy Szosa Jadowska w Duczkach (woj. mazowieckie). Kierujący samochodem marki Volkswagen potrącił na przejściu dla pieszych małoletnią dziewczynkę, po czym natychmiast odjechał. Poszkodowana odniosła jedynie lekkie obrażenia ciała. Mundurowi ustalili dane pojazdu i kierowcy, a następnie dotarli do miejsca, w którym ukryto auto.
Za kierownicą miał siedzieć 25-letni mężczyzna, na którym ciążyły aż cztery sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. W przeszłości był już wielokrotnie karany.
Zatrzymanie po pościgu w gminie Korytnica
Do przełomu w poszukiwaniach doszło w połowie września. Funkcjonariusze ustalili dokładny adres, pod którym przebywał poszukiwany.
„W dniu 15 września 2026 roku policjanci ustalili, że poszukiwany ukrywa się na terenie jednej z posesji w gminie Korytnica w powiecie węgrowskim. Na terenie posesji policjanci ujawnili 25-latka, który na widok funkcjonariuszy podjął próbę ucieczki pieszo, jednak natychmiast został zatrzymany” – poinformowała asp. szt. Aneta Nasiłowska.
Areszt dla 25-latka
Kierowca odpowie przede wszystkim za lekceważenie wcześniejszych wyroków sądowych. „Podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wołominie, gdzie usłyszał zarzut niestosowania się do orzeczonych przez sądy zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych, tj. popełnienia czynu z art. 244 Kodeksu karnego. Następnie prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec 25-latka tymczasowego aresztowania” – podała asp. szt. Nasiłowska.
Za złamanie zakazu grozi mu kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt, który został w pełni uwzględniony.
Sprawa samego potrącenia dziewczynki na przejściu dla pieszych w Duczkach oraz nieudzielenia jej pomocy jest przedmiotem odrębnego postępowania. O ostatecznej kwalifikacji prawnej wszystkich zarzucanych mu czynów oraz wymiarze kary zdecyduje sąd.


