Prokuratura prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy zarzucają Marcinowi Romanowskiemu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Na wniosek prokuratury warszawski sąd okręgowy wydał za byłym wiceministrem sprawiedliwości Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Śledczy wystawili za nim też list gończy.
Wniosek Romanowskiego o list żelazny. Sąd wydał decyzję
W środę 30 września obrońca Romanowskiego mecenas Bartosz Lewandowski przekazał, że Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny wobec jego klienta. Przypomnijmy, że w 2024 roku Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Sytuacja polityka zmieniła się, kiedy wybory parlamentarne w kwietniu bieżącego roku wygrała TISZA, której lider Peter Magyar zastąpił na stanowisku premiera Węgier Viktora Orbana. W lipcu Budapeszt cofnął posłowi PiS status uchodźcy i unieważnił mu dokumenty podróży.
12 sierpnia Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował o wpłynięciu wniosku o wydanie listu żelaznego dla byłego wiceministra sprawiedliwości. Posiedzenie sądu w tej sprawie zostało wyznaczone na środę (30 września). Jak przekazał sąd, z treści przesyłki oraz oznaczeń na kopercie wynikało, że została ona nadana w Tyraspolu, położonym na terenie Naddniestrza. To separatystyczny region Mołdawii, który od konfliktu zbrojnego z lat 90. funkcjonuje jako nieuznawane na arenie międzynarodowej państwo, pozostające pod silnym wpływem Rosji i korzystające z jej wsparcia.
Premier Donald Tusk poinformował, że służby innych państw z regionu, z którymi współpracuje Polska, potwierdziły, że poseł PiS „na 99 proc.” znajduje się w Tyraspolu. Złożenie wniosku przez Romanowskiego potwierdził natomiast jego obrońca mec. Bartosz Lewandowski. Prawnik potwierdził również oświadczenie polityka o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej.
Prokuratura przeciwna wydaniu listu żelaznego Romanowskiemu
Prokuratura Krajowa oceniła, że nie ma podstaw, aby uwzględnić wniosek. Zdaniem prowadzącego śledztwo dotychczas nie uprawdopodobniono, że Romanowski „faktycznie przebywa w deklarowanym przez siebie miejscu”, a „samo oświadczenie podejrzanego w tym zakresie jest niewystarczające”.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że według prokuratora dotychczasowa postawa procesowa Romanowskiego „nie daje rękojmi” przestrzegania warunków ewentualnego listu żelaznego. Przypomniał, że Romanowski „kwestionował legalność działań organów”, opuścił Polskę, następnie Węgry, w celu uniknięcia zatrzymania, a także „publicznie deklarował brak zamiaru powrotu do kraju w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym”.
List żelazny, o którego wydanie wnioskuje Romanowski, pozwala podejrzanemu lub oskarżonemu odpowiadać z wolnej stopy, pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Osoba objęta takim dokumentem nie może bez zgody sądu opuszczać wskazanego miejsca pobytu na terenie kraju ani w bezprawny sposób utrudniać prowadzonego postępowania karnego.












