Brak porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi szybko odbił się na rynku surowców energetycznych. W poniedziałek 28 września ropa zaczęła drożeć, a notowania Brent przekroczyły poziom 105 dolarów za baryłkę. Impulsem było odrzucenie przez Donalda Trumpa propozycji pokojowej przedstawionej przez Teheran.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 1,32 dolara, czyli 1,27 proc., osiągając 105,64 dolara za baryłkę. Amerykańska ropa West Texas Intermediate kosztowała natomiast 93,11 dolara za baryłkę. W tym przypadku wzrost wyniósł 70 centów, czyli 0,76 proc.
Ceny ropy reagują na sytuację na Bliskim Wschodzie
Według analityków banku ANZ ryzyko geopolityczne pozostaje wysokie. Szczególną uwagę zwracają oni na produkty rafinowane z ropy naftowej, w tym benzynę i olej napędowy. Sytuacja na tym rynku może mieć znaczenie także dla dalszych zmian cen.
Analitycy wskazują jednocześnie na rekordowe ceny oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych. Ich zdaniem zwiększają one ryzyko inflacyjne i wywołują debatę dotyczącą ewentualnego ograniczenia amerykańskiego eksportu diesla.
Analitycy ostrzegają przed skutkami dla Europy
Ewentualne ograniczenia eksportowe w USA mogłyby dodatkowo zmniejszyć dostępność paliwa poza Stanami Zjednoczonymi. Według analityków ANZ europejskie ceny zareagowałyby na perspektywę spadku podaży amerykańskiego diesla.
Rynek pozostaje jednocześnie pod wpływem sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. Iran poinformował w ubiegłym tygodniu o przygotowaniu propozycji pokojowej. Według Teheranu została ona przekazana stronie amerykańskiej za pośrednictwem katarskich mediatorów.
Donald Trump odrzucił propozycję Iranu
W sobotę Donald Trump poinformował, że odrzuca przedstawiony plan. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie wykluczył jednak możliwości prowadzenia dalszych rozmów z Iranem.
Brak porozumienia przełożył się na wzrost niepewności na rynku ropy. W poniedziałek jej efektem były zwyżki obu najważniejszych gatunków surowca, przy czym mocniej podrożała ropa Brent.
Brent powyżej 105 dolarów za baryłkę
Po poniedziałkowym wzroście Brent kosztowała 105,64 dolara za baryłkę. WTI znalazła się natomiast na poziomie 93,11 dolara. Różnica w skali wzrostów wyniosła odpowiednio 1,27 proc. i 0,76 proc.
Na dalsze zachowanie rynku mogą wpływać zarówno relacje między USA a Iranem, jak i sytuacja dotycząca produktów rafinowanych. Analitycy ANZ zwracają szczególną uwagę na ryzyko związane z dieslem i potencjalnymi ograniczeniami jego eksportu ze Stanów Zjednoczonych.


