W niedzielę rano wojska rosyjskie uderzyły w dzielnicę Sałtiwską w Charkowie. Jak przekazał na Telegramie szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow oraz mer miasta Ihor Terechow, pocisk trafił w budynek wielorodzinny, niszcząc stropy między 7. a 10. piętrem. W wyniku ataku zginęły co najmniej dwie osoby, a dwanaście odniosło obrażenia. Na miejscu wciąż trwają działania ratunkowe, ponieważ w jednym ze zniszczonych budynków pod gruzami uwięzieni są ludzie.

Zobacz wideo Odessa. Ukraińcy budują zapory, by powstrzymać Rosjan. „Nawet jeśli Odessa upadnie, upadnie z nią cała Rosja”

Rosja atakuje Odessę

Minionej nocy głównym celem rosyjskich wojsk był region Odessy, na który przeprowadzono zmasowany atak z użyciem rakiet i dronów. „Uszkodzono obiekty infrastruktury i domy mieszkalne. Największe uszkodzenia są w Odessie. W dwóch dzielnicach kilka domów zostało zrujnowanych bądź częściowo zrujnowanych. Ogień zniszczył lub uszkodził samochody mieszkańców” – poinformował szef lokalnych władz Ołeh Kiper. Jak dodaje, w wyniku tego uderzenia rannych zostało osiem osób.

Zgodnie z komunikatem ukraińskiego dowództwa, do nocnego ataku użyto pocisków balistycznych, przeciwokrętowych oraz przeciwradiolokacyjnych. Wojskowi przyznali, że żadnej z wystrzelonych rakiet nie udało się przechwycić. Skutecznie zadziałała natomiast obrona przeciwlotnicza wobec bezzałogowców – ukraińskim siłom udało się strącić lub zneutralizować 174 z 202 wypuszczonych przez Rosjan dronów.

W Charkowie zginął polski wolontariusz

Charków i okolice od miesięcy pozostają jednym z głównych celów rosyjskich ataków, mimo to organizacje pomocowe i wolontariusze nieprzerwanie kontynuują dostawy pomocy humanitarnej w rejony przyfrontowe, narażając się na śmiertelne ryzyko. Około 27 lipca w Charkowie polski wolontariusz Marek Ruski-Wolski, który jeździł na Ukrainę z ładunkami pomocy humanitarnej, został śmiertelnie trafiony przez rosyjski dron.

– Jego tragiczna śmierć jeszcze raz przypomina, czym jest rosyjska agresja. Ona nie ma granic, nie zwraca uwagi na narodowość – ona niszczy wszystko. Ale ona nigdy nie zniszczy sojuszniczej współpracy ukraińsko-polskiej. Dlatego, że jest to wspólny sojusz wobec wyzwań, które stoją nie tylko przed Ukrainą, ale także przed Polską i Europą – mówił w trakcie pogrzebu Ruska-Wolskiego p.o. ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.

źródło: PAP

Share.
Exit mobile version