Brytyjska stacja Sky w poniedziałek 21 września wyemitowała serial z pogranicza dokumentu reżyserowanego i dramatu o tytule „The Wargame” (Gra Wojenna). Wystąpili w nim politycy, przywódcy wojskowi i przedstawiciele wywiadu, którzy musieli podjąć decyzję, co zrobić w przypadku ewentualnego rosyjskiego ataku na Wielką Brytanię. W produkcji pojawił się scenariusz brytyjskiego uderzenia na obwód królewiecki (kaliningradzki), który leży między Polską a Litwą.
Obwód królewiecki piętą achillesową Putina
O Królewcu pisał również brytyjski dziennik „The i Paper”, który w artykule z 26 września stwierdził, że obwód może być „największą słabością (rosyjskiego przywódcy Władimira – red.) Putina”. Zdaniem dziennikarzy obrona tego obszaru jest osłabiona, ponieważ moskiewskie dowództwo przeniosło większość personelu wojskowego do walk w Ukrainie.
Według „The i Paper” zachodni przywódcy mogą to wykorzystać, aby powstrzymać narastające akty dywersji i inne elementy wojny hybrydowej podejmowane przez Rosję przeciwko Europie. – Kluczowy przekaz NATO powinien brzmieć: jeśli spróbujecie czegokolwiek, stracicie Kaliningrad – powiedział brytyjski analityk ds. bezpieczeństwa i założyciel think tanku Baltic International Security Centre Edward Lucas.
„Lucas stwierdził, że przekaz ten może zostać wzmocniony za pomocą agresywnych manewrów wojskowych przy granicy lub gróźb unieważnienia rosyjskiej suwerenności. Dodał, że Europa może również odpowiedzieć na sabotaż za pomocą cyberataków na rosyjską infrastrukturę finansową” – napisał dziennik. Autorzy artykułu rozważali też izolację obwodu królewieckiego.
Rosyjska ambasada grozi użyciem broni jądrowej
Zarówno materiał Sky, jak i „The Paper” zwrócił uwagę rosyjskiej ambasady w Wielkiej Brytanii. „Ci, którzy opowiadają się za planami blokady lub ataku na Kaliningrad nie powinni mieć żadnych złudzeń co do konsekwencji. Każda brytyjska lub NATO-wska akcja militarna przeciwko rosyjskiemu terytorium Rosji spotkałaby się z odpowiedzią i użyciem wszelkich dostępnych Rosji środków, w tym broni jądrowej” – napisała ambasada w serwisie Telegram.
„Rosja wielokrotnie dawała jasno do zrozumienia, że nie dąży do konfrontacji z NATO i Europą ani nie zamierza ich atakować. Jeśli jednak ktokolwiek zdecyduje się na rozpętanie takiego konfliktu, nie powinien mieć złudzeń, że Rosja odpowiednio zareaguje” – napisała na koniec Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii.


