W połowie listopada Karol Nawrocki poinformował o odmowie nominowania 46 sędziów do sądów wyższych instancji. – Nie będę dawał awansów tym sędziom, którzy kwestionują porządek konstytucyjno-prawny Rzeczpospolitej, tym sędziom, którzy słuchają złych podszeptów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który zachęca sędziów do kwestionowania porządku konstytucyjno-prawnego – tłumaczył wtedy prezydent.
– Odsyłamy nominacje sędziowskie, brak zgody przez najbliższe pięć lat. Żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny nie może liczyć na nominację – dodał wówczas Karol Nawrocki.
46 sędziów bez awansu. Wcześniej podpisali apel ws. TSUE
Media zwracały potem uwagę, że sędziowie, którzy nie zostali awansowani, to w większości osoby, które podpisały w 2021 r. list z apelem o wykonywanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
TSUE orzekł w lipcu 2021 r., że Izba Dyscyplinarna przy Sądzie Najwyższym nie wypełnia wymogów niezależności i bezstronności (później została zastąpiona Izbą Odpowiedzialności Zawodowej). TSUE zwracał też uwagę, że sędziowie delegowani do Izby Dyscyplinarnej byli nominowani przy udziale tzw. nowej KRS (przez część środowiska prawniczego i politycznego nazywani są „neosędziami”).
Zaskarżyli decyzję Karola Nawrockiego. Sąd odrzucił skargi
Jak ustaliliśmy, co najmniej kilkunastu sędziów, którym Karol Nawrocki odmówił awansów, zdecydowało się skierować skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. I WSA w ostatnich tygodniach i miesiącach konsekwentnie te skargi odrzucał.
Poznaliśmy treść uzasadnienia czerwcowego wyroku dotyczącego jednego z sędziów. Wyrok nie jest prawomocny, bo sędzia pod koniec sierpnia zaskarżył niekorzystne dla siebie orzeczenie WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na podobny krok zdecydował się już co najmniej jeden inny sędzia.
Sędzia domagał się m.in. stwierdzenia przez sąd nieważności postanowienia Karola Nawrockiego. Żądał też zobowiązania prezydenta do wręczenia aktu powołania. Wskazywał w swojej skardze, że nigdy nie kwestionował statusu innych sędziów, co więcej, wydawał orzeczenia w składach, w których brali udział sędziowie powołani przy udziale tzw. nowej KRS.
W odpowiedzi na tę skargę kancelaria Karola Nawrockiego argumentowała, że odmowa powołania sędziego to nie jest decyzja administracyjna, więc sprawą nie powinien zajmować się WSA. Prezydenccy urzędnicy podkreślali, że uprawnienie dotyczące powołania lub niepowołania sędziego wynika z konstytucji i Karol Nawrocki wcale nie musi powołać danego sędziego.
Sąd: Prezydent jest samodzielny w kwestii powoływania sędziów
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w swoim czerwcowym wyroku faktycznie uznał, że postanowienie Prezydenta RP dotyczące odmowy awansowania sędziego „nie podlega kognicji sądów administracyjnych”.
„Prezydent RP wydając akt prawny – urzędowy (w formie postanowienia) w sprawie powołania sędziego, działa jako najwyższy przedstawiciel (głowa) Państwa Polskiego, wykonujący kompetencje arbitrażu i równoważenia władz, polegające na personalnym ukształtowaniu władzy sądowniczej, związany jedynie normami konstytucyjnymi i wynikającymi z nich zasadami i wartościami. W ocenie Sądu, nie mieści się to w sferze działalności administracji publicznej, do kontrolowania której zostały powołane sądy administracyjne” – czytamy w orzeczeniu WSA.
Według WSA akt powołania sędziego jest „prezydencką prerogatywą, w stosowaniu której Prezydent RP, na mocy Konstytucji RP, jest samodzielny”.
Sąd podkreślił jednocześnie, że „nie oznacza to, że może on działać całkowicie dowolnie, albowiem wiążą go zasady i wartości wyrażone w Konstytucji RP”. „Kwestii tej jednak (…) nie jest władny rozstrzygnąć sąd administracyjny” – czytamy w orzeczeniu WSA.
Spór wokół Krajowej Rady Sądownictwa
Krajowa Rada Sądownictwa zajmuje się m.in. przedstawieniem prezydentowi wniosków o powołanie sędziów. Rada liczy 25 członków. W KRS zasiada pierwszy prezes SN, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, jedna osoba powołana przez prezydenta, piętnastu sędziów, czterech posłów wybranych przez Sejm i dwóch senatorów wskazanych przez Senat.
W grudniu 2017 r. głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości została uchwalona ustawa, która kończyła trwającą kadencję 15 sędziów zasiadających wówczas w Krajowej Radzie Sądownictwa. Od tamtej pory sędziowie są wybierani do KRS właśnie przez posłów. To rodziło spore wątpliwości co do niezależności sędziów-członków KRS, bowiem wcześniej byli oni wskazywani do Krajowej Rady Sądownictwa wyłącznie przez środowisko sędziowskie.
W połowie maja tego roku Sejm wybrał 15 nowych sędziów-członków KRS. 13 z nich wskazały co prawda kluby ugrupowań koalicji rządzącej, ale sędziowie ci zostali wcześniej wyłonieni właśnie przez zgromadzenia sędziów.


