Sikorski podkreślił konieczność zachowania czujności wobec rosyjskich prowokacji. – Musimy dać Władimirowi Putinowi do zrozumienia, że wiemy, co planuje, i że nie damy się na to nabrać. Byłoby to całkowicie niedopuszczalne, a my będziemy bronić każdego centymetra terytorium NATO – powiedział w czwartek (25 czerwca) szef MSZ w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CBS News, przeprowadzonym przy okazji Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku.

Jak dodał, skuteczny opór Ukrainy pozbawił na razie Rosję zasobów, których potrzebowałaby do przeprowadzenia skutecznej inwazji na wschodnią flankę NATO. 


Zobacz wideo

Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. „Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów”

– Ukraina z pewnością wygrała w rejonie Morza Czarnego. Rosja z pewnością nie ma dominacji powietrznej nad Ukrainą. Może wysyłać rakiety i drony, ale nie może swobodnie operować w przestrzeni powietrznej nad Ukrainą. Wojna lądowa utknęła w martwym punkcie i wydaje się, że Ukraina ma kontrolę ogniową nad strategiczną trasą z Donbasu na Krym – podkreślił Sikorski.

– Wojny nigdy nie przebiegają linearnie. Przechodzą przez różne fazy. Ale wygląda na to, że faza, w której Rosja miała inicjatywę, dobiegła końca – ocenił.

Spór między Ukrainą

Jak zauważyła stacja CBS News, „Polska nadal odgrywa kluczową rolę w obronie Ukrainy”. Przywołała szacunki, według których 90 proc. zagranicznych dostaw wojskowych dla Kijowa przechodzi przez granicę polsko-ukraińską.

„Jednak relacje między tymi dwoma państwami ostatnio pogorszyły się w związku z decyzją Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia na cześć ukraińskiej formacji z okresu II wojny światowej, pamiętanej w Kijowie jako ta, która walczyła ze Związkiem Sowieckim, a w Polsce pamiętanej jako odpowiedzialna za czystki etniczne na polskich cywilach podczas rzezi wołyńskiej z 1943 r.” – czytamy.

Sikorski powiedział, że państwa muszą wyjść poza ten spór, aby skupić się na wspólnym wrogu w Moskwie. – Nie chodzi o to, żeby ludzie rzucali się sobie w ramiona. Chodzi o podjęcie decyzji, by nie powtarzać złych rzeczy i znaleźć lepszą wspólną przyszłość. I w tym duchu, mam nadzieję, będziemy w stanie układać relacje z Ukrainą – dodał. – Nie powinniśmy pozwolić, aby Putin wykorzystywał nasze nieporozumienia – podkreślił szef dyplomacji. 

Sikorski: Nie jesteśmy neutralni między obiema stronami

Sikorski oznajmił też, że wszelkie przyszłe rozmowy powinny być prowadzone bezpośrednio między prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim a Putinem, bez pośrednictwa stron trzecich.

– Osobiście uważam, że lepiej jest pozwolić Rosji i Ukrainie negocjować bezpośrednio. Negocjują kwestie wymiany ciał poległych żołnierzy i jeńców wojennych. Są też sprawy, których nie chcemy im narzucać – przekazał.

– My, Europejczycy, nie jesteśmy neutralni między obiema stronami. Stoimy po stronie ofiary agresji. A Rosja jest agresorem – podkreślił Sikorski.

– Stany Zjednoczone również pomagają, choć nie tak bardzo, jak w przeszłości, ale nadal wspierają Ukrainę – dodał. – Uważamy, że jeśli Putin jest gotów na zawieszenie broni, które zostało zaproponowane przez Ukrainę, lub na porozumienie pokojowe, to znajdzie numer do Zełenskiego – zaznaczył wicepremier.

Natalia Dziurdzińska (PAP)

Share.
Exit mobile version