16 października policja zabezpieczała protest przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Komenda Stołeczna Policji przekazała, że funkcjonariusze zauważyli w pewnym momencie mężczyznę, który zachowywał się nienaturalnie i nerwowo.
Na nagraniu opublikowanym przez policję widać, że funkcjonariusze przedstawili się i zapytali o dokument potwierdzający tożsamość. Mężczyzna milczał, więc zasugerowali przejście na bok. Wtedy Piotr W. miał odepchnąć policjanta oraz policjantkę i próbował uciec. Funkcjonariusze zatrzymali go i obezwładnili. Przy mężczyźnie policja znalazła nóż.
Marcin Kierwiński złożył zawiadomienie
Wydarzenia przed TK relacjonowała wówczas Telewizja Republika. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że złożył do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie. Dotyczyło szefa Republiki Tomasza Sakiewicza oraz innych pracowników stacji. „Za to, jak szczuli na policjantów, za to, jak obrażali ich mundur, za każde bezczelne kłamstwo i pomówienie odpowiedzą przed sądem” – napisał we wtorek 20 października na X.
Śledztwo ws. relacji Telewizji Republika
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo w czwartek 22 października. Jak przekazano w komunikacie, toczy się ono „w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw na szkodę funkcjonariuszy Policji oraz Prezesa Rady Ministrów”. W ramach tego postępowania śledczy zbadają trzy wątki. Jeden obejmuje „nawoływanie za pośrednictwem programu TV Republika do udostępniania informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariuszki policji” oraz ich publiczne rozpowszechnienie bez zgody kobiety, w okolicznościach mogących zagrozić bezpieczeństwu policjantki lub jej bliskich.
Prokuratura zajmuje się również „prezentowaniem pasków informacyjnych oraz wypowiedzi reporterów zawierających treści obraźliwe i poniżające”, skierowanych wobec policjantów oraz premiera. Ostatni wątek dotyczy kierowania wobec funkcjonariuszy gróźb wszczęcia postępowania karnego. Zdaniem śledczych celem tych gróźb było zmuszenie policjantów do zaniechania czynności służbowych.
Śledztwo skomentował na portalu X minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Jak przekazał, postępowanie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie „dotyczy m.in. publicznego ujawnienia prywatnych danych policjantki na antenie TV Republika, wywierania bezprawnego wpływu na pracę Policji oraz znieważenia funkcjonariuszy i Prezesa Rady Ministrów”. „Wolność słowa nie oznacza przyzwolenia na łamanie prawa i narażanie bezpieczeństwa policjantów oraz ich rodzin. Każdy przypadek przekroczenia granic prawa spotka się ze zdecydowaną reakcją prokuratury” – dodał we wpisie.
Zarzuty dla Piotra W.
Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, Piotr W. „zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy”. Kobieta trafiła do szpitala. Prokuratura przedstawiła Piotrowi W. zarzuty dotyczące zmuszenia policjantów do zaniechania czynności i naruszenia nietykalności cielesnej. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.






