W skrócie
-
Krzysztof Bosak poinformował, że sam zgłosił się do prokuratury i złożył tam zeznania jako świadek w sprawie Collegium Humanum.
-
Wicemarszałek Sejmu zaznaczył, że działał uczciwie i zaapelował do dziennikarzy o rzetelność, a do resortu nauki o kontrolę niepublicznych uczelni.
-
Śledczy zarzucają 29 osobom związanym z Collegium Humanum szereg przestępstw, w tym fałszowanie dokumentów ukończenia studiów oraz przestępstwa korupcyjne.
Krzysztof Bosak udostępnił wpis na platformie X, aby „przeciąć medialne spekulacje”. Podkreślił w nim, że zwrócił się do prokuratury z pytaniem o to, jaki jest jego status w śledztwie ws. Collegium Humanum.
„W następstwie mojego pisma w tej sprawie wczoraj w prokuraturze w Katowicach z własnej inicjatywy i w charakterze świadka złożyłem pełne zeznania i odpowiedziałem na wszystkie pytania” – poinformował polityk Konfederacji.
Krzysztof Bosak z apelem do dziennikarzy. Chodzi o Collegium Humanum
Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że postępował „w pełni uczciwie” i z tego powodu nie spodziewa się „dalszych kroków w tej sprawie”. Jednocześnie zaapelował do dziennikarzy o „pisanie prawdy i staranne weryfikowanie informacji”.
Bosak zwrócił się też do przedstawicieli Prokuratury Krajowej i funkcjonariuszy CBA, życząc im „powodzenia i dobrych warunków pracy” w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej w „szkolnictwie wyższym oraz na innych polach”.
Sprawa Collegium Humanum. Wystawiano fałszywe świadectwa ukończenia studiów
Pierwszy akt oskarżenia ws. Collegium Humanum śląski wydział Prokuratury Krajowej przesłał do sądu jesienią 2025 roku. Objął on 29 osób, którym śledczy zarzucają popełnienie 67 przestępstw.
Wśród oskarżonych są m.in. politycy, rektorzy wyższych uczelni, profesorowie i wykładowcy. Prokuratura zarzuciła im popełnienie przestępstw o charakterze korupcyjnym, a także zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentacji potwierdzającej przebieg studiów, oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy. Nazwisko Bosaka pojawiło się na liście polityków, którzy chcieli podjąć lub podjęli studia na tej uczelni.
Z ustaleń śledczych wynika, że wystawiano tam fałszywe świadectwa ukończenia studiów MBA, a także licencjackich i magisterskich. Były rektor Collegium Humanum Paweł Cz. miał przyjmować korzyści majątkowe i osobiste w zamian za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę.
Według PK dokumentowanie fikcyjnych studiów oraz wydawanie nierzetelnych świadectw było możliwe dzięki współudziałowi rektora, pracowników uczelni oraz innych osób, w tym tych pełniących funkcje publiczne w instytucjach państwowych i samorządowych.


