Na konferencji prasowej przed budynkiem TK sędzia Michał Taborowski poinformował, że prezes Bogdan Święczkowski zgodził się jedynie, by z delegacją spotkali się sędzia Dariusz Szostek i sędzia Magdalena Bentkowska – oboje dopuszczeni do orzekania po ślubowaniu złożonym w Pałacu Prezydenckim.
Komisja Monitoringowa Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (ZPRE), która w czwartek odwiedziła Trybunał Konstytucyjny odpowiada za weryfikację przestrzegania przez państwa członkowskie Rady Europy zobowiązań w zakresie praw człowieka, demokracji i rządów prawa. Taborowski zaznaczył, że wizyta ma związek z procedurą monitorowania praworządności w Polsce, którą kraj jest objęty od kilku lat, a nie z sytuacją konkretnych sędziów. Dzień wcześniej delegacja odwiedziła między innymi Krajową Radę Sądownictwa.
Przebieg spotkań relacjonowała sędzia Bentkowska. Według jej słów komisja pytała ją, sędziego Szostka oraz prezesa Święczkowskiego o procedurę wyboru sędziów TK oraz powody niedopuszczenia części z nich do orzekania. Bentkowska przyznała, że jej stanowisko różniło się od tego, które przedstawił prezes, i że wątpliwości komisji nie udało się rozwiać. – Podejrzewam, że ta sprawa będzie rozwojowa – powiedziała.
Spór o sędziów TK. ETPCz wydał decyzję ws. nowych sędziów
Sejm 13 marca wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Na zaproszenia prezydenta Nawrockiego ślubowanie złożyła Bentkowska i Szostek. Pozostałych czworga wybranych przez Sejm sędziów TK prezydent nie zaprosił do złożenia wobec niego ślubowania. Złożyli je oni 9 kwietnia w Sejmie, używając sformułowania „wobec prezydenta”, a później dokumenty przekazali do Kancelarii Prezydenta. Następnie prezes TK oświadczył, że te cztery osoby nie objęły urzędów sędziów TK, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”.
W reakcji na wydarzenia w Sejmie prezydent skierował wniosek w sprawie sporu kompetencyjnego między prezydentem i Sejmem. Szef KPRP Zbigniew Bogucki podkreślał, że prezydent nie uznaje „tego, co zdarzyło się w Sejmie” za ślubowanie sędziów TK.
Ponadto czworo wybranych w marcu sędziów TK zwróciło się do ETPCz ze skargą i wnioskiem o zabezpieczenie. W podjętej 5 maja decyzji, ETPCz „w interesie stron i w celu należytego prowadzenia postępowania” nakazał władzom polskim, by zapewniły, „aby odpowiednie władze powstrzymały się od utrudniania podjęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich” w charakterze sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez osoby składające wniosek, do czasu wszelkiej nowej decyzji w jego sprawie. Pod koniec ubiegłego tygodnia sędziowie ci zanieśli do Trybunału pisma w związku z decyzją ETPCz. Jak powiedzieli po opuszczeniu siedziby Trybunału, kierownictwo TK nadal uważa, że nie można dopuścić ich do orzekania.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 roku uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też między innymi, że dwaj obecnie orzekający w TK – Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski, którzy zostali wybrani do Trybunału w miejsce sędziów określanych mianem „dublerów” – nie są sędziami TK. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm, wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Święczkowski o „trzech elementach”
Z kolei Święczkowski mówił we wtorek, że o tym, iż osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest tym sędzią stanowią trzy elementy, a jednym z nich jest stanowisko prezydenta ws. tego, czy ślubowanie zostało złożone wobec niego i uznanie, że zostało złożone wobec niego. Prezes TK zaznaczył, że skierował do prezydenta pytanie, czy uznaje on ślubowanie czwórki sędziów, za ślubowanie „wobec” niego i chciał w ten sposób „pójść tym czterem osobom na rękę”. Dodał, że gdyby prezydent powiedział mu, że „to zdarzenie medialne w Sejmie” było złożeniem ślubowania wobec niego, to wtedy uznałby, że „te osoby nawiązały stosunek służbowy i zostały sędziami”.













