-
Prokurator generalny Waldemar Żurek wystąpił do prezydenta Karola Nawrockiego z wnioskiem o prawo łaski wobec skazanego Piotra Pytla.
-
Piotr Pytel został skazany na dożywocie i spędził w więzieniu prawie 22 lata, lecz późniejsze postępowanie wykazało, że zabójstwo popełnił ktoś inny.
-
To kolejny wniosek o ułaskawienie Pytla. Żurek uzasadnia go m.in. „szczególnymi względami humanitarnymi”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W piątek prokurator generalny Waldemar Żurek przedstawił Karolowi Nawrockiemu akta w sprawie Piotra Pytla wraz z wnioskiem o zastosowanie prawa łaski wobec skazanego.
Prok. Anna Adamiak poinformowała, że chodzi o warunkowe przedterminowe zwolnienie Pytla z odbycia reszty kary dożywotniego pozbawienia wolności.
Prawo łaski wobec Piotra Pytla? Jest wniosek do prezydenta
Prok. Adamiak przypomniała, że procedura ułaskawieniowa wobec Pytla została wszczęta z urzędu w kwietniu. 22 czerwca prokurator generalny zarządził wobec skazanego przerwę w wykonywaniu kary do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego – zaznaczyła Adamiak.
„W toku postępowania uzyskano aktualną opinię Dyrektora Zakładu Karnego w Rzeszowie, w którym Piotr Pytel odbywa karę. Administracja jednostki penitencjarnej sformułowała wobec skazanego pozytywną prognozę penitencjarną” – czytamy.
Rzeczniczka podkreśliła, że analiza materiału zgromadzonego w sprawie doprowadziła prokuratora generalnego do wniosku, że „zachodzą szczególne względy humanitarne oraz względy sprawiedliwości” przemawiające za skierowaniem do prezydenta wniosku o zastosowanie prawa łaski.
„Stanowisko to ma szczególne znaczenie, gdyż zostało wyrażone pomimo wcześniejszych trzech odmów ułaskawienia Piotra Pytla oraz w sytuacji, gdy ostatnie postępowanie w tym przedmiocie nie zostało jeszcze zakończone” – zauważyła Adamiak, dodając, że „ujawniły się okoliczności o tak istotnym charakterze”, iż uzasadniały ponowne wystąpienie do głowy państwa.
„Okoliczności te obejmują w szczególności możliwość skorzystania przez skazanego z instytucji związanych z wykonywaniem kary pozbawienia wolności” – poinformowała rzeczniczka.
Piotr Pytel zwolniony z więzienia. Spędził tam blisko 22 lata
W 2006 roku Piotr Pytel został skazany przez sąd w Monachium na dożywotnie pozbawienie wolności za zabójstwo kobiety. Karę tę odbywał obecnie w Polsce. Późniejsze postępowanie polskiej prokuratury wykazało, że to nie on popełnił tę zbrodnię, przyznał się do niej ktoś inny.
„Zaznaczyć jednak należy, że polskie organy wymiaru sprawiedliwości nie mają kompetencji do dokonywania oceny zasadności wyroku sądu niemieckiego ani do ingerencji w jego treść” – podkreśliła Anna Adamiak.
Wyjaśniła, że zgodnie z prawem obowiązującym w Niemczech Pytel mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 15 lat kary.
„W chwili przejęcia kary prawo polskie przewidywało możliwość ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 25 lat kary, a następnie – po nowelizacji Kodeksu karnego z 2022 r. – po odbyciu 30 lat kary. W praktyce oznaczało to istotne wydłużenie okresu pozbawienia wolności niezbędnego do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie” – zauważyła rzeczniczka.
„W konsekwencji doszło do istotnego zwiększenia dolegliwości związanej z wykonywaniem kary, wynikającej nie z treści samego orzeczenia sądu niemieckiego, lecz z późniejszych regulacji określających zasady wykonywania kary w Polsce. Dolegliwość ta nie może zostać usunięta w drodze postępowania sądowego, jest konsekwencją przyjętego w Polsce modelu wykonywania kary” – wyjaśniła Adamiak.
Podkreśliła, że przy formułowaniu wniosku wzięto pod uwagę, iż skazany odbył już blisko 22 lata kary pozbawienia wolności, a „jego proces resocjalizacji przebiega prawidłowo, o czym świadczy pozytywna prognoza penitencjarna”.
„Analiza całokształtu okoliczności pozwoliła prokuratorowi generalnemu uznać, że dalsze rygorystyczne wykonywanie kary wobec Piotra Pytla mogłoby w odczuciu społecznym rodzić przeświadczenie o nadmiernej represyjności oraz nadmiernym rygoryzmie polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości” – zaznaczyła Adamiak.
Sprawa Piotra Pytla. Do zbrodni przyznał się ktoś inny
W momencie zwolnienia Piotra Pytla z więzienia Waldemar Żurek mówił, że to „bardzo trudna merytorycznie sprawa”, jednak chciałby, aby Pytel „na czas wniosku o ułaskawienie mógł cieszyć się wolnością”.
Przed laty, przebywając w Niemczech, Pytel podjął przestępczą współpracę z 17-letnim wówczas Tomaszem W., którego znał pod fałszywym nazwiskiem – jako Tomasza L. Mężczyźni dokonywali wspólnie napadów. Któregoś razu ich ofiarą miała paść Ecaterina I. Rozbój z rabunkiem zakończył się tragedią.
W trakcie śledztwa niemiecka policja sprawdziła m.in. logowania telefonów komórkowych w pobliżu miejsca zbrodni. To właśnie w ten sposób cień podejrzenia padł na Pytla, który – w przeciwieństwie do swojego wspólnika – pozostał w Niemczech.
Polak skazany w Niemczech. Za dowód posłużyły zeznania współwięźnia
Koronnym dowodem w sprawie okazały się zeznania pochodzącego z Afryki Paulo Lufingo, którego Polak poznał już po zatrzymaniu w areszcie śledczym w Niemczech. Świadek zeznał, że Pytel miał opowiedzieć mu o przebiegu zbrodni. Zeznania te uznano za wiarygodne.
Polak usłyszał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności za rozbój i zabójstwo, choć próbował udowodnić, że nie dopuścił się drugiego z czynów. Część wyroku odsiedział w Niemczech, w 2009 roku został przekazany Polsce i trafił do zakładu karnego w Rzeszowie.
Do przełomu doszło w 2010 roku, kiedy w związku z inną sprawą w naszym kraju zatrzymany został Tomasz W. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa sprzed lat i oświadczył, że w mieszkaniu ofiary działał całkowicie sam. Tomasz W. został deportowany do Niemiec, gdzie został skazany i zdążył już opuścić więzienie.
Mimo zeznań mężczyzny niemiecki sąd konsekwentnie odrzucał wnioski obrony Pytla o wznowienie procesu. Na przestrzeni lat mężczyzna kilkukrotnie starał się także o ułaskawienie – do tej pory bezskutecznie.
-
Sprawa śmierci Jerzego Ziobry. Żona zabrała głos przed ogłoszeniem wyroku
-
Były szef KRRiT zabrał głos po zatrzymaniu. „To wzruszające”












