-
W województwie lubelskim rozesłano alerty o możliwym zagrożeniu atakiem z powietrza, ewakuowane zostało przejście graniczne Dorohusk-Jagodzin.
-
Według niepotwierdzonych informacji z ukraińskich kanałów informacyjnych w pobliżu przejścia rozbił się dron.
-
Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości, a lotniska w Lublinie i Rzeszowie wstrzymały operacje.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało w poniedziałek po południu alerty o możliwym z ataku powietrza. Powiadomienia dotarły do mieszkańców województwa lubelskiego.
„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów” – podało RCB. Niedługo później zagrożenie atakiem z powietrza zostało odwołane, stwierdzono też brak zagrożenia na terenie Polski.
Przed godziną 19 RCB wysłało kolejne ostrzeżenia. Tym razem dotyczyły one nie tylko woj. lubelskiego, ale i woj. podkarpackiego.
Alert RCB dla Lubelszczyzny. Ostrzeżenie w związku z atakami na Ukrainę
Dziennikarz Interii Łukasz Dubaniewicz potwierdził, że na terenie województwa lubelskiego włączone zostały syreny alarmowe.
„Ukraińska Prawda”, powołując się na źródła w ukraińskiej Państwowej Służbie Granicznej, podała, że rosyjski dron uderzył w granicę kilkaset metrów dalej od przejścia granicznego w Jagodnie.
Kilka minut przed godz. 17 przejścia graniczne w Dorohusku i Zosinie zostały ewakuowane, co potwierdził w rozmowie z Łukaszem Dubaniewiczem rzecznik nadbużańskiej straży granicznej mjr Dariusz Sienicki.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przekazała, że lotniska w Lublinie i Rzeszowie wstrzymały operacje. Niedługo później wznowiono ich prace.
Komunikat ukraińskiego wojska. Fala uderzeniowa uszkodziła budynek
Komunikat w sprawie uderzenia drona opublikował Roman Romaniuk, szef Wołyńskiego Obwodowego Zarządu Wojskowego.
„Wykryto pojedynczego wrogiego bezzałogowca typu Shahed (o napędzie odrzutowym). Niestety, doszło do uderzenia w pobliżu granicy z Rzecząpospolitą Polską, we wsi Starowojtowe (przy przejściu granicznym Jagodzin) w rejonie kowelskim” – przekazał Romaniuk.
„Fala uderzeniowa uszkodziła budynek punktu kontrolnego przy wjeździe na terminal. Nie odnotowano ofiar w ludziach ani rannych. Apeluję do mieszkańców regionu, aby nie lekceważyli alarmów powietrznych i pozostawali w schronach” – poinformował wojskowy.
Polska poderwała myśliwce. Reakcja na uderzenia na zachodzie Ukrainy
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat, w którym poinformowano o poderwaniu polskich myśliwców.
„Uwaga. W związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na zachodnie terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej” – powiadomiono.
Armia dodała, że zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, „uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji”.
„Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” – nadmieniono w opublikowanym komunikacie.
Dowództwo zapewnia jednocześnie, iż działania te mają charakter prewencyjny i „są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów”.
„Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – dodano.
-
Rosja zaatakowała Ukrainę. W powietrzu polskie myśliwce, wysłano alert RCB
-
Rosja uderzyła w zachodnią Ukrainę. W akcji polski śmigłowiec













