-
Monika Piątkowska stwierdziła, że jej wynik w sondażach był zaniżany i przyznała, iż ponosi konsekwencje błędów Aleksandra Miszalskiego, który także był kandydatem z poparciem Koalicji Obywatelskiej.
-
Monika Piątkowska zajęła drugie miejsce w pierwszej turze wyborów na prezydenta Krakowa, otrzymując 29,91 proc. głosów; w drugiej turze zmierzy się z Łukaszem Gibałą.
-
Piątkowska podkreśliła, że miasto potrzebuje dobrej współpracy z rządem, a także zwróciła uwagę na trudne warunki, w jakich toczą się wybory.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pierwszą turę wyborów w Krakowie wygrał Łukasz Gibała z wynikiem 36,38 proc. Drugie miejsce w wyścigu o fotel prezydenta miasta zajęła popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska – głos na nią oddało 29,91 proc. wyborców. Oboje zmierzą się w drugiej turze, którą zaplanowano na 11 października.
Wybory w Krakowie. Monika Piątkowska skomentowała wynik
– Jak widzimy, we wszystkich sondażach byłam niedoszacowana – komentowała Monika Piątkowska w „Rozmowie o 7:00” w RMF24. – Nie cud jest tu potrzebny, tylko mieszkańcy naszego miasta – dodała, odnosząc się do startu w drugiej turze wyborów.
Pytana, czy będzie liczyła na współpracę z kontrkandydatami, którzy odpadli, Piątkowska wyraziła gotowość na rozmowy. Zaznaczyła przy tym, że priorytetem będą jednak spotkania z mieszkańcami.
– Naprawdę, mieszkanki i mieszkańców naszego miasta traktuję podmiotowo. To mieszkańcy decydują, a nie liderzy polityczni. Natomiast, jeśli liderzy polityczni będą chcieli wspierać moją kandydaturę, przyszłą prezydenturę, pomagać w ważnych dla Krakowa sprawach, jestem otwarta na współpracę z tymi środowiskami – wyjaśniła.
Piątkowska o kampanii wyborczej. „Trzeba umieć wyciągać rękę do rządu”
Według Piątkowskiej wyborcza dogrywka będzie dla Krakowian szansą na zdecydowanie, czy wolą miasto spokoju, stabilizacji i ewolucyjnej zmiany czy miasto stawiające na rewolucję, którą zapowiedział Gibała.
Senator podkreśliła, że życzliwość i dobre relacje z premierem Donaldem Tuskiem są w interesie Krakowa. Jej zdaniem „samotny jeździec” może mieć problemy z zapewnieniem stabilnego rozwoju, jeśli odcina się od rządu.
– Dzisiaj samotny jeździec, outsider polityczny, nie naprawi sytuacji Krakowa, będzie mu dużo trudniej pozyskać dodatkowe finanse, zwłaszcza że w sposób jawny odcina się od rządu, od premiera, a tym samym też od współpracy. Dzisiaj miasto potrzebuje szerokiej współpracy środowisk życzliwych naszemu miastu – oceniła Piątkowska.
Piątkowska przekonywała, że „trzeba umieć znaleźć balans, (…) trzeba umieć wyciągać rękę do rządu i prosić o pomoc i wsparcie tam, gdzie są potrzebne”.
„Wybory w bardzo trudnych uwarunkowaniach”
W rozmowie w RMF24 Monika Piątkowska twierdziła też, że startuje w „wyborach w bardzo trudnych uwarunkowaniach”. – Miałam i mam tego pełną świadomość – dodała.
Zapytana, czy płaci za błędy odwołanego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, który w 2024 roku startował z komitetu wyborczego Koalicji Obywatelskiej, Piątkowska potwierdziła.
– No myślę, że to jest oczywiste. (…) Musi w jakiś sposób przekładać się na moją kandydaturę – oceniła.
-
Zapytali Polaków o Tuska. Wyniki sondażu wskazują jasno
-
Sikorski zdziwiony wystąpieniem prezydenta. Wskazał na „łamanie konstytucji”


