Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował w środę (22 września), że agenci CBA zatrzymali Piotra M. i Annę P. w związku z nieprawidłowościami w Polskiej Fundacji Narodowej. Zatrzymani mieli odpowiadać w czasie kadencji rządu PiS Beaty Szydło za działania wizerunkowe tej partii. Obecnie Anna P. jest dyrektorką Biura Wydarzeń Prezydenta, a Piotr M. komentatorem Telewizji Republika.
Media: Pałac Prezydencki potępia zatrzymanie Anny P.
Kancelaria Prezydenta Karola Nawrockiego oficjalnie milczy w sprawie zatrzymania Anny P., ale – jak donosi Wirtualna Polska – nieoficjalnie w Pałacu mówi się, że akcja służb ma charakter polityczny, a dyrektorka po zwolnieniu „wróci do pracy w kancelarii”. Zarówno szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker, jak i rzecznik Rafał Leśkiewicz nie odpowiedzieli na pytania portalu w tej sprawie.
Oficjalne stanowisko wydał za to sam Szefernaker, który nazwał zatrzymanie próbą demonstracji siły przez rządzących wobec osoby, która od dziewięciu lat współpracowała ze śledztwem i nigdy nie uchylała się od zeznań. Podobny ton przyjął rzecznik PiS Rafał Bochenek, mówiąc o „zaszczuwaniu uczciwych i pracowitych” oraz zapowiedzi „schyłku” rządów Tuska.
Politycy PiS chwalą przy tym dorobek zawodowy zatrzymanej. Poseł Andrzej Śliwka określił ją jako czołową w Polsce specjalistkę od kampanii wyborczych i wydarzeń politycznych, przypisując jej między innymi organizację konwencji Nawrockiego w Łodzi.
Marszałek Sejmu: Mnie to w ogóle nie dziwi. To początek zatrzymań, również w Kancelarii Prezydenta
Włodzimierz Czarzasty, odnosząc się do tej sprawy, powiedział dziennikarzom, że nie dziwią go działania CBA. – Odnoszę wrażenie, że to jest takie towarzystwo, które ma określoną mentalność i wszystkie te działania, które są wykonywane, wynikają właśnie z tej mentalności – ocenił Czarzasty.
– To są domniemane pieniądze za dostęp do prezydenta, tzw. prezydent w pakiecie, to jest domniemany handel ułaskawieniami, to jest domniemane pisanie ustawy na Ibizie, to są podejrzane, moim zdaniem, poprawki pana ministra (Zbigniewa) Boguckiego ws. Zondacrypto, to są łapówki i finansowanie ludzi, partii, imprez, na których bywa pan prezydent, to są dziwne i podejrzane weta – podkreślił marszałek. Ocenił, że to jest „początek zatrzymań również w Kancelarii Prezydenta”. – Chcę zwrócić uwagę na słowo „początek” – zaznaczył.
Szef kancelarii Nawrockiego: Pomówienia wobec Kancelarii Prezydenta RP
Do wypowiedzi Czarzastego odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. „Paliwo po 9 zł, dramat w ochronie zdrowia, finanse publiczne w ruinie. Robią wszystko, żeby przykryć katastrofę swoich rządów. Dlatego marszałek Włodzimierz Czarzasty wychodzi i czyta z kartki przygotowane mu wcześniej pomówienia wobec Kancelarii Prezydenta RP i grozi konstytucyjnym organom państwa” – napisał na platformie X Bogucki.
Zapytał też marszałka Sejmu, kto mu przygotował środowe wystąpienie i „skąd przyszła ta karteczka”, którą miał ze sobą. „W czyim teatrze gra marszałek Sejmu? Co, jeśli ktoś domniema, że właśnie pan marszałek zaczął układać stosunki z putinowską Rosją, o czym mówił pan jeszcze w 2021 roku? Tak chce pan rozmawiać?” – napisał Bogucki, zwracając się do Czarzastego.
Zdaniem prezydenckiego ministra, „sugerując wiedzę o okolicznościach śledztw, marszałek Czarzasty mimowolnie albo może wprost, udowodnił dziś, że rządzący instrumentalnie wykorzystują organy ścigania jako narzędzie do realizacji politycznych celów”.
Tło sprawy
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał na X, że zatrzymanie kolejnych osób w śledztwie dotyczącym opłacanej ze środków Polskiej Fundacji Narodowej kampanii „Sprawiedliwe Sądy” to „jasny sygnał: mechanizmy wyprowadzania publicznych pieniędzy na partyjną propagandę są skrupulatnie rozliczane”.
Polska Fundacja Narodowa (PFN) została założona w 2016 roku przez 17 spółek Skarbu Państwa. Jej zadaniem miało być promowanie wizerunku Polski za granicą, budowanie marki i promowanie polskiej gospodarki.
W lipcu Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dwóch byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej: 64-letniego Macieja Ś. i 63-letniego Cezarego J. Przedstawiono im zarzuty sfinansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy”, a także nielegalnego finansowania partii politycznych: PiS i Solidarnej Polski. Nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie dokonała zabezpieczeń majątkowych na mieniu Macieja Ś. i Cezarego J.
Źródło: PAP












