Zbigniew Ziobro był gościem programu „Gość Dzisiaj” w TV Republika. Ziobro ma pracować obecnie jako komentatora Republiki z USA. Wystąpienie byłego ministra sprawiedliwości odbywa się jednak w czasie, gdy prokuratura bada okoliczności jego wyjazdu ze Stanów Zjednoczonych i rolę, jaką mogła odegrać w tej sprawie Telewizja Republika.
Sakiewicz opowiada o przesłuchaniu w prokuraturze
Przed byłym ministrem sprawiedliwości wystąpił prezes telewizji. Opowiadał o tym, że śledczy chcieli go przesłuchać w prokuraturze. Informował, że miało by to być w sprawie „potencjalnego przestępstwa urzędniczego” Zbigniewa Ziobry.
Podkreślił, że nie był przesłuchany, ponieważ złożył swoje oświadczenie. Miał w nim stwierdzić, że da się przesłuchać, kiedy wezwie go „legalnie działający prokurator”. Dodał też, że Zbigniew Ziobro udał się do USA legalnie i skrytykował pomysł, że miałby on pomagać w ucieczce Zbigniewowi Ziobro. Jak stwierdził Sakiewicz, prokuratura miała liczyć, że przy okazji przesłuchania w innej szef TV Republika sam się pogrąży.
Ziobro zdradza gdzie się znajduje
Zbigniew Ziobro przyznał, że znajduje się w Waszyngtonie. Stwierdził, że jest prześladowany przez obecną władzę w Polsce. Żartował, że skoro polskie służby nie wiedzą gdzie znajduje się były minister sprawiedliwości, może „powinni szukać na rondzie Waszyngtona w Warszawie”.
Przekonywał też, że „napaść na Republikę”, to „dalsza część zemsty”. Zbigniew Ziobro wyraził solidarność z Tomaszem Sakiewiczem i dodał, że przeprasza go, za to, że z jego powodu ten ma kłopoty. Były minister stwierdził, że rząd stosuje wybiórczo autorytarne metody.
Były minister o niekompetencji rządu
Zdaniem Ziobry sprawa wezwań do Republiki „pokazuje jak bardzo niekompetentny” jest rząd. – Niekompetentny jeśli chodzi o moją obecność za granicą, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, kiedy czołowi przedstawiciele tego rządu, ministrowie dowiadywali się o tym, że jestem zagranicą z mediów. A ponoć jestem najbardziej poszukiwanym – w cudzysłowie – przestępcą przez ten rząd. I niekompetencją jeśli chodzi o sprawę związaną z alarmami – mówił.


