Przemysław Czarnek w środę 20 maja – przed rozpoczęciem antyrządowej manifestacji organizowanej przez Solidarność w Warszawie – podkreślił, że „Polska musi wyjść z ETS-u natychmiast i musi zaprosić do wyjścia z ETS-u inne państwa Unii Europejskiej”. Jego zdaniem Europejski System Handlu Emisjami jest zwykłym „lobbingiem wiatrakowym”.
Czarnek: Nie akceptujemy waszej religii klimatycznej
– Oświadczamy pani Ursuli Von der Leyen, razem z ludźmi Solidarności, tutaj, dzisiaj w Warszawie – my nie akceptujemy waszej religii klimatycznej, waszej lewackiej ideologii, która niszczy Europę, niszczy Polskę. Mamy swój węgiel, mamy swoje złoża, mamy swoje możliwości działania, produkcji prądu, który będzie tani i który nie będzie zmuszał ludzi do inwestycji w odnawialne źródła energii – zaznaczył Czarnek.
Referendum Nawrockiego
Kandydat PiS na premiera podziękował Karolowi Nawrockiemu za to, że skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. – Mam nadzieję, że dzisiaj Senat w swojej większości uszanuje inicjatywę referendum i odda głos Polakom, którzy nie chcą ETS-u. Widać to w sondażach, 75 procent Polaków nie chce ETS-u. Jeśli senatorowie Platformy, PSL-u, Lewicy dzisiaj odrzucą referendum prezydenta, to znaczy, że odrzucają naród polski. Precz z ETS-em – powiedział Przemysław Czarnek.
Przypomnijmy, że – zgodnie z zapowiedzią prezydenta – pytanie, które może pojawić się na referendum, brzmi następująco: „Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. Nawrocki – zapowiadając referendum – zaznaczył, że nie jest ono „przeciwko ochronie środowiska czy naszemu członkostwu w zjednoczonej Europie”.
Co to ETS?
ETS jest systemem, który odnosi się do limitu dla całkowitej ilości gazów cieplarnianych. Wprowadza on również opłaty za ich emisję, które generują dochód na finansowanie czystej transformacji.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska opowiada się za reformą systemu ETS i rezygnacją z obowiązkowego wdrażania ETS2 do 2030 roku. – Z systemu ETS nie da się jednostronnie wyjść, ale można i trzeba go zmienić. To musi być system, który daje impuls i środki do odejścia od importowanych paliw, ale w sposób akceptowalny dla gospodarki i gospodarstw domowych – wskazała w marcu ministerka Paulina Hennig-Kloska. Komisja Europejska ma przedstawić reformę systemu handlu emisjami najpóźniej do lipca.


