Na środową (20 maja) inaugurację dwudniowych obrad Senatu marszałkini Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się z Andrzejem Poczobutem. 28 kwietnia dziennikarz „Wyborczej” i działacz mniejszości polskiej na Białorusi wyszedł na wolność po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskim więzieniu.
Andrzej Poczobut na posiedzeniu Senatu. „Jestem wśród przyjaciół”
– Ani przez chwilę nie wątpiłem, że Polacy będą o mnie pamiętali. Jestem za to wdzięczny. Na co dzień bardzo mocno się różnimy, mamy różne poglądy, inaczej patrzymy na rzeczywistość, bardzo dużo się kłócimy. Ale ciągle są sprawy, które potrafią nas wszystkich zjednoczyć. Ponad podziałami, granicami państwowymi ciągle jesteśmy jednym narodem. O tym warto pamiętać w naszej szarej codzienności – mówił Poczobut.
Opozycjonista wziął udział w posiedzeniu Senatu i odebrał akt powołania go do Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy marszałku Senatu. Przyjął to z ogromnym wzruszeniem i podkreślił, że możliwość przemawiania w Senacie jest dla niego zaszczytem.
– Wiem, że jestem wśród przyjaciół, wśród tych, na których można liczyć w trudnych chwilach. Dowiedziałem się o tej nominacji jeszcze w więzieniu. To znaczy, że Senat o mnie nie zapomniał. Przez wszystkie lata swojego istnienia Senat zawsze miał serce dla Polaków poza granicami kraju. My, Polacy na Białorusi, niejednokrotnie tego doświadczaliśmy – mówił Poczobut.
Udział Andrzeja Poczobuta w posiedzeniu Senatu zrelacjonował Tomasz Nyczka na Wyborcza.pl.
Poczobut zwolniony z białoruskiego więzienia po ponad pięciu latach
Działacz mniejszości polskiej na Białorusi przebywał w białoruskim więzieniu od marca 2021 r. Na początku Poczobut był przetrzymywany w areszcie. Po skazaniu w procesie przed sądem na Białorusi został wysłany do kolonii karnej w Nowopołocku w obwodzie witebskim na północy kraju. Dziennikarzowi wymierzono karę ośmiu lat więzienia o zaostrzonym rygorze za rzekome „wzniecanie nienawiści” oraz „wzywanie do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”.
Poczobut wyszedł na wolność w wyniku wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”. Jak wyjaśnił premier Donald Tusk, był to finał „trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji”.
Poczobut został odznaczony Orderem Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego jeszcze w czasie, kiedy przebywał w kolonii karnej. Wyróżnienie otrzymał „w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych”. Order odebrał osobiście z rąk prezydenta Nawrockiego po zwolnieniu z więzienia.
Redagowała Kamila Cieślik


