Do zdarzenia doszło około godziny 15 w poniedziałek (31 sierpnia) przy ulicy Chemicznej w Tarnobrzegu. Niedaleko znajdują się Zakłady Chemiczne Siarkopol. Firma zajmuje się m.in. produkcją nawozów rolniczych, ogrodniczych oraz siarki konfekcjonowanej.
Jak opisuje RMF FM, niewielki śmigłowiec zahaczył sieć energetyczną. Świadkowie relacjonowali, że po tym maszyna wylądowała, pilot wyszedł na zewnątrz, ocenił uszkodzenia i odleciał – podaje rozgłośnia.
Incydent z udziałem śmigłowca w Tarnobrzegu
– Ze zgłoszenia wynikało, że pilot wylądował, jednak po chwili odleciał. Trwają czynności mające na celu ustalenie jego danych oraz wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia – przekazała Agnieszka Wilk, oficerka prasowa tarnobrzeskiej policji, cytowana przez TVN24.
Zaznaczyła, że zerwana linia nie była pod napięciem. Dodała, że o sprawie poinformowano także Państwową Komisję Wypadków Lotniczych. Z ustaleń RMF FM wynika, że początkowo sprawdzano, czy maszyna mogła należeć do wojska lub policji, ale ta teoria się nie sprawdziła. Jak podaje stacja, linię najprawdopodobniej zerwał cywilny śmigłowiec Robinson. „Kontrola lotu potwierdza, że tylko taka maszyna zarejestrowana poza Polską wykonywała lot w okolicy” – czytamy.
39-letni diler, który uciekał przez Zielonkę przed licznymi zastępami funkcjonariuszy, wymachiwał nożem i groził, że ich zabije, posiedzi przez miesiące w areszcie – pisze Magda Roszkowska na Wyborcza.pl.











