Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w czwartek (2 lipca), że Węgry cofnęły status uchodźcy Marcinowi Romanowskiemu, Zbigniewowi Ziobrze i Patrycji Koteckiej-Ziobro. Unieważniły także ich dokumenty podróży.
Ziobro, któremu polska prokuratura zarzuca popełnienie 26 przestępstw, przebywa obecnie w USA. Polityk, komentując te informacje, powiedział w Telewizji Republika, że należy podejść „z właściwym dystansem do tej szajki, która dzisiaj rządzi Polską”. – Oni nie wiedzą, że wiza jest niezależna od dokumentu, na który jest wydana. Wiza upoważnia to tego, aby funkcjonować w ramach danego państwa, czyli na przykład w Stanach Zjednoczonych, niezależnie od tego, czy ten dokument jest w tym momencie ważny, czy też nie – mówił polityk PiS.
Ziobro stracił status uchodźcy. „Tusk okazał się fajtłapą”
Poseł zabrał również głos w sprawie w rozmowie z Polsat News. Zapytany przez Cypriana Jopka o swój status uchodźcy oraz toczące się w tej sprawie postępowanie na Węgrzech. Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o pozbawieniu go statusu uchodźcy i wygaszeniu paszportu genewskiego, były minister sprawiedliwości unikał odpowiedzi na pytanie, czy dysponuje innym dokumentem legalizującym pobyt i umożliwiającym podróżowanie.
– Zaczekajmy. Nie uprzedzajmy faktów. (…) Już zapowiadali mój przyjazd i odliczali godziny do przywiezienia mnie przez pana Magyara do Warszawy i chcieli celebrować to wielkie wydarzenie. Okazał się nawet i tutaj Tusk fajtłapą – mówił jeszcze przed formalną utratą statusu uchodźcy.
Polityk unikał również odpowiedzi na pytanie, czy utrzymuje kontakt z Marcinem Romanowskim, który w czwartek również stracił status uchodźcy, a jego paszport genewski utracił ważność.
– Nie będę mówił o żadnych kontaktach z panem ministrem Romanowskim, dlatego że to jest marzenie pana Żurka i jego towarzyszy partyjnych. Są tak nieudolni, że nie są w stanie ani dowiedzieć się, gdzie jest Marcin Romanowski, ani nie byli w stanie dowiedzieć się, że istnieje coś takiego jak paszport genewski, który przysługuje każdej osobie objętej azylem politycznym. Więc to jest taki zespół ludzi tak niekompetentnych, że nie pomagajmy im – stwierdził.
– Rząd Donalda Tuska mnie okradł poprzez zablokowanie moich kont, zablokowanie moich wynagrodzeń, od wielu miesięcy zablokowanie moich nieruchomości, zresztą wbrew prawomocnej decyzji sądu. To sprawia, że rzeczywiście moje życie tutaj nie jest łatwe. Nie stać mnie na to, żeby wykonywać badania, które mam zalecone przez lekarzy w ramach onkologicznej opieki – dodał. – Mnie się ściga za to, że kiedyś większość z nich ścigałem. Do tego sprowadza się moja sprawa – ocenił.
Prokurator generalny: Wykorzystamy wszystkie prawne sposoby, by uciekinierzy stanęli przed sądem
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział PAP, że w obecnej sytuacji resort dyplomacji będzie wspierał dalsze działania ministerstwa sprawiedliwości, jakie podejmie w sprawie.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek pytany przez PAP właśnie o te dalsze kroki w sprawie podkreślił, że resort analizuje sytuację. – Wykorzystamy wszystkie prawne sposoby, by uciekinierzy stanęli przed polskim sądem – zadeklarował.
We wpisie na X dodał: „Zwrócimy się do właściwych instytucji w Stanach Zjednoczonych, z pytaniem, czy osoby pozbawione ważnych dokumentów podróży mogą nadal przebywać na terytorium USA”. Przypomniał, że w środę sąd potwierdził zasadność tymczasowego aresztowania wobec Ziobry, podzielając argumentację prokuratury. „Państwo działa” – podkreślił.
Sprawa Ziobry i Romanowskiego. Politycy PiS poza granicami Polski
Ziobro – który jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości – 10 maja potwierdził, że jest w USA. Wcześniej przez kilka miesięcy przebywał wraz z żoną na Węgrzech, gdzie za rządów premiera Viktora Orbana otrzymali ochronę międzynarodową. Po opuszczeniu Węgier, jak informowała prokuratura, Ziobro wyleciał z Mediolanu do Nowego Jorku. Posłużył się – z punktu widzenia USA – wizą „członka zagranicznych mediów”. Informowano, że Ziobro będzie komentatorem politycznym TV Republika.
Były minister sprawiedliwości ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w którym prokuratura zarzuca mu popełnienie łącznie 26 przestępstw, między innymi wydawanie swoim podwładnym poleceń łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom. Ziobro nie zgadza się z zarzutami i twierdzi, że są one motywowane politycznie.
Z kolei były wiceszef MS Marcin Romanowski ma sformułowane zarzuty także w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W grudniu 2024 roku poinformowano o ochronie, którą posłowi udzielił węgierski rząd za kierownictwa Orbana. Za Romanowskim wydany jest Europejski Nakaz Aresztowania. Nie jest jasne, gdzie obecnie przebywa Romanowski. Pod koniec maja opuścił mieszkanie, w którym mieszkał w Budapeszcie. Polskie media informowały, że był następnie widziany w Serbii i Chorwacji.
Źródło: PAP


