Rozmowa szefa rządu z przewodniczącą Polski 2050 trwała około godziny. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrelacjonowała premierowi pracę nad realizacją Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Jednym z tematów spotkania była również kwestia głosowania nad wotum nieufności wobec ministerki klimatu i środowiska.
Tusk daje ultimatum Polsce 2050
Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski trafił do Sejmu 27 marca. Podpisało się pod nim około 100 posłów, m.in. z PiS i Konfederacji. Zgodnie z przepisami musi zostać rozpatrzony najpóźniej podczas posiedzenia zaplanowanego na 28-30 kwietnia.
Premier Tusk miał stwierdzić, że jeżeli ugrupowanie Pełczyńskiej-Nałęcz opowie się za odwołaniem Hennig-Kloski, Polska 2050 zostanie usunięta z koalicji – podaje Onet. Ministerka funduszy i polityki regionalnej miała zadeklarować, że jej partia nie poprze wniosku Konfederacji i PiS.
„Tusk bronił Hennig-Kloski jak swojej” – podał dziennikarz TVN24, Patryk Michalski, powołując się na źródło w Polsce 2050. Pełczyńska-Nałęcz przekazała natomiast, że jej ugrupowanie zagłosuje „odpowiedzialnie”, ale „decyzję klubu uzależniła od działań Hennig-Kloski do czasu wotum”. Polityk zaprzeczył doniesieniom o ultimatum szefa rządu dla partii.
Podczas rozmowy premier miał narzekać na stan koalicji, obwiniając za niego koalicjantów. Szefowa Polski 2050 była odmiennego zdania, uważając, że za stan koalicji odpowiada premier. Odmienne stanowisko zajęła osoba z otoczenia szefa rządu. „Rozmowa była ostra i bardzo jednoznaczna: albo jesteście w koalicji i głosujemy przeciwko wotum nieufności, albo zagłosujecie za wnioskiem opozycji i jutro będziecie poza koalicją. To wybrzmiało bardzo jasno” – relacjonuje TVN24.
Tomasz Nyczka dla Wyborcza.pl: Konfederacja chce rozbić jedność koalicji, choć ta wyniku głosowania jest pewna. Wniosek konfederatów sprawił jednak, że na światło dzienne znów wyszły animozje między Polską 2050 i Centrum. W Centrum mówią: – Nieodpowiedzialne zachowanie liderów Polski 2050 podbija akcje opozycji.
Głosowanie nad wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski
Autorzy wniosku zarzucają ministerce m.in. brak działań ograniczających negatywne skutki unijnej polityki klimatycznej dla Polski, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, zaniedbania dotyczące przygotowania sektora energetycznego i drzewnego do sezonu grzewczego 2025/26 oraz próbę oparcia suwerenności energetycznej kraju na OZE.
W czwartek (16 kwietnia) Hennig-Kloska zaprosiła przedstawicieli klubów koalicyjnych na spotkanie, by przedstawić im informacje dotyczące działania jej resortu. Przypomnijmy, że obecna ministerka klimatu i środowiska należała do Polski 2050 i to z jej ramienia otrzymała miejsce w rządzie. Partię opuściła po przegranych wewnętrznych wyborach na przewodniczącego z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Utworzyła wówczas w Sejmie klub parlamentarny Centrum.












