Dziennikarze TVN24 podali w ostatnich dniach, że prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie afery Collegium Humanum przygotowują wnioski o uchylenie immunitetów wicemarszałka Sejmu Szymona Hołowni oraz europosła Michała Koboski. Onet.pl z kolei doniósł, że śląscy śledczy chcą postawić politykowi Polski 2050 zarzut fałszowania dokumentów dotyczących studiów na Collegium Humanum.

Uczelnia została powołana w 2018 r. W 2022 r. tygodnik „Newsweek” ujawnił, że umożliwiała w bardzo krótkim czasie uzyskanie dyplomów MBA, z czego korzystały m.in. osoby zasiadające w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa za rządów PiS. Później wyszło na jaw, że na uczelni dyplomy uzyskiwali też działacze powiązani np. z KO. W medialnych publikacjach Collegium Humanum było nazywane wręcz „fabryką dyplomów”. Obecnie uczelnia funkcjonuje pod zmienioną nazwą. 

Zobacz wideo Nawrocki zawetował ustawę ułatwiającą rozwody

Szymon Hołownia o „standardach z czasów pana Ziobry”

– Dotychczasowe działania prokuratury w tej sprawie oceniam jako skandaliczne. Ujawnianie mediom „nieoficjalnie” materiałów z toczącego się postępowania, przez lata, w rytmie bieżącej polityki, to standardy z czasów pana Ziobry, które, przypomnę, mieliśmy zastąpić od 2023 r. zupełnie nową jakością – skomentował Szymon Hołownia w rozmowie z Wp.pl. – Nie wiem, kto kontroluje dziś i nadzoruje w Polsce system dochodzenia prawa i sprawiedliwości. Poprzednia czy obecna ekipa – dodał. 

Jak tłumaczył wicemarszałek Sejmu, „po przegranych wyborach prezydenckich w 2020 roku uznał, że warto uporządkować parę zaległych kwestii, w tym kwestię formalnego wyższego wykształcenia”. Dodał, że piętnaście lat wcześniej przerwał studia na innej uczelni i zamierzał je dokończyć właśnie na Collegium Humanum. 

– Dla mnie i dla tysięcy innych studentów była to wtedy szkoła, do której na inaugurację roku akademickiego ściągali topowi artyści, studiowali w niej liczni samorządowcy, oficerowie, politycy, w tym choćby wielu obecnych posłów naszej koalicji. Pierwszy tekst sygnalizujący, że dzieją się złe rzeczy, ukazał się w „Newsweeku” ponad rok później, w czerwcu 2022 r. – zaznaczył Szymon Hołownia. 

„Niczego nie wpłacałem. Niczego więcej nie robiłem”

– Złożyłem tam zdalnie dokumenty, przedstawiłem indeks, by uczelnia mogła ocenić, które przedmioty może uznać za już zaliczone. (…) Nie było ruchów ze strony uczelni. Ja też, w nawale pracy z tworzeniem stowarzyszenia, think tanku, później partii, pisaniu kolejnej książki, wprawianiu się po raz kolejny w rolę ojca, bo akurat wtedy rodziła się moja druga córka, po prostu o tym zapomniałem – dodał polityk Polski 2050 w wywiadzie dla Wp.pl.

– Podpisałem pakiet dokumentów związanych z rekrutacją, zgodnie ze wskazaniami z uczelni. Przekazałem indeks, poprosiłem o tryb eksternistyczny, o zaliczenie już zaliczonych przedmiotów. Tego typu dokumenty. Niczego nie wpłacałem. Niczego więcej nie robiłem. To już koniec tej kryminalnej historii – podsumował. 

Do tej pory prokuratura skierowała ws. nieprawidłowości w Collegium Humanum dwa akty oskarżenia. „Dotychczas w toku postępowania przedstawiono łącznie 407 zarzutów wobec 84 podejrzanych, z czego wobec 13 zastosowano tymczasowe aresztowanie. Zastosowano 192 środki zapobiegawcze, a wartość zabezpieczonego mienia przekracza 176 mln zł” – informowała na początku kwietnia Prokuratura Krajowa. 

Hołownia: Nie wystartujemy z KO i Lewicą

Pytany o polityczną przyszłość, Szymon Hołownia zaznaczył, że nie podjął jeszcze decyzji, czy będzie kandydował w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Podkreślił jednak, że nie zamierza opuszczać Polski 2050.

– Jestem patriotą Polski 2050, nigdzie się nie wybieram. Nie jestem już szefem partii, ale mogę dziś chyba powiedzieć, że nie pójdziemy na listach KO, to scenariusz, który w żaden sposób nie poszerzyłby możliwości naszego obozu koalicyjnego, nie przyniósłby korzyści ani nam, ani KO. Nie wystartujemy też na wspólnej liście z Lewicą, choć szanuję Lewicę – zadeklarował. 

W ostatnim sondażu CBOS chęć oddania głosu na Koalicję Obywatelską zadeklarowało 30,8 proc. badanych, na PiS – 19,6 proc., a na Konfederację – 15,3 proc. Poparcie na poziomie 8,1 proc. uzyskała Konfederacja Korony Polskiej. Pod progiem wyborczym znalazły się: Nowa Lewica (4,7 proc.), Partia Razem (3 proc.), PSL (2,2 proc.), Polska 2050 (1 proc.). Niezdecydowani stanowią 11,6 proc. 

Share.
Exit mobile version