Powszechnie wiadomo, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski unikają polskiego wymiaru sprawiedliwości, ukrywając się poza granicami naszego kraju. Chyba nikt nie ma też wątpliwości, że nie od miesięcy nie brali udziału w pracach polskiego parlamentu. Mimo to przez cały czas z Kancelarii Sejmu płynie do nich strumień pieniędzy.
Ziobro i Romanowski nie pracują, pieniądze jednak dostają. Sejm odpowiedział
Ścigani przez prokuraturę posłowie PiS mają co prawda obniżone uposażenie poselskie i odebraną dietę. Nie odebrano im jednak pokaźnych środków na prowadzenie biura poselskiego.
„Prezydium Sejmu 10 marca postanowiło o utracie diety parlamentarnej oraz obniżeniu Zbigniewowi Ziobrze uposażenia poselskiego do wysokości 1/10 w kolejnych miesiącach, do czasu wzięcia udziału w posiedzeniu Sejmu. W związku z tym uposażenie poselskie Zbigniewa Ziobry wynosi 1387,20 zł brutto, a poseł nie otrzymuje diety parlamentarnej” – informowała Kancelaria Sejmu.
„Także 10 marca Prezydium Sejmu postanowiło o utracie diety parlamentarnej przez Marcina Romanowskiego w kolejnych miesiącach, do czasu wzięcia udziału w posiedzeniu Sejmu. Poseł w styczniu 2025 r. zrezygnował z uposażenia poselskiego. W związku z tym Marcin Romanowski nie otrzymuje diety poselskiej ani uposażenia poselskiego” – przekazali urzędnicy w komunikacie.
Obaj posłowie otrzymują ryczałt na pokrycie kosztów funkcjonowania biura poselskiego. To 25 tys. zł miesięcznie. Kancelaria Sejmu zapewniała, że nie realizuje żadnych innych świadczeń finansowych na rzecz Ziobry czy Romanowskiego.
Gdzie jest Marcin Romanowski?
Kilka dni temu „Rzeczpospolita” podała, że list do polskiego sądu, wysłany 25 lipca z poczty w Tyraspolu, z wnioskiem o list żelazny, ma nosić biologiczne ślady Marcina Romanowskiego. Jak poinformowano, śledczy mają skłaniać się do wersji, że autorem listu faktycznie jest poseł Prawa i Sprawiedliwości, ale dokument został nadany w innym miejscu niż to, gdzie polityk obecnie przebywa.
Jednocześnie Donald Tusk na jednej z konferencji prasowych, powołując się na ustalenia służb, powiedział, że Marcin Romanowski na 99 proc. przebywa w Naddniestrzu.
Co ze Zbigniewem Ziobro?
W środę 20 maja minister Waldemar Żurek pojawił się w programie „Graffiti” w Polsat News. Prowadzący rozmowę Marcin Fijołek postanowił dopytać go o miejsce pobytu posła PiS Zbigniewa Ziobry. Wcześniej Żurek zdradził w TVP pewne szczegóły na ten temat.
– Jan pan wczoraj powiedział w Telewizji Polskiej, że Ziobro jest w stanie Waszyngton, to to jest prawda? – dociekał dziennikarz. – Mieliśmy takie pierwotne informacje, że jest w stanie Waszyngton – potwierdził minister. – Ale w stanie Waszyngton czy w mieście Waszyngton? Bo to są dwa różne miejsca na mapie – upewniał się prowadzący rozmowę.
– Ja miałem informację, że w stanie. Sprawdzamy te informacje – stwierdził Żurek. – Okej, bo to są rozdzielone o kilka tysięcy kilometrów miejsca. Poza tym tych Waszyngtonów jest chyba z 80-kilka w Stanach Zjednoczonych – zaznaczał Fijołek. – Mówimy o tym, który jest najbardziej znany – odpowiedział minister. Tymi słowami wcale nie rozwiał jednak wątpliwości.












